81. Kromka przy ustach, czyli płód to pudełkoPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Było wczesne sobotnie przedpołudnie. Upalne wczesne przedpołudnie. Gęste powietrze dobijało się do zamkniętych okien. Właśnie zrobiłem sobie śniadanie i zastanawiałem się, co radosnego ze sobą dzisiaj pocznę. Może pójdę nad rzekę i sprawdzę mokrość jej wody? A może pospaceruję po pobliskich lasach? Sprawa była do rozważenia.

Sięgnąłem po śniadaniową kromkę i gdy już miałem włożyć ją do ust, mój wzrok padł na to, co leżało na kromce i od razu włączył mi się system rozważania o rzeczywistości. Tym razem powróciłem do tematu o zjadaniu tego, co zjadamy, czyli o jedzeniu istot żywych.

Na kromce leżał plasterek kiełbasy, plasterek żółtego sera i plasterek kiszonego ogórka oraz kawałek liścia sałaty. Z tych czterech rzeczy tylko sałata i kiełbasa nie była stworzona do jedzenia. Znaczy kiełbasa była, ale w sposób nienaturalny. Znaczy nie pochodziła z naturalnego źródła pożywienia, bo ze świni. Liść sałaty powstał dla rozwoju rośliny, a nie do jedzenia. Ser był zrobiony z mleka, które samo w sobie jest pokarmem. Mleko powstało dlatego, aby żywić różne istoty. Ogórek, to owoc, którego wyprodukowała roślina dla swego rozmnażania. Gdy jakieś stworzenie zje ogórek, to rozsiewa jego nasiona. Roślina kusi swym owocem stworzenia, a one ją rozsiewają.

Zastanawiam się, co jeszcze można by uznać za naturalny pokarm, który powstał w swej rzeczy do spożywania… Może nasiona? Hmmmm… W sumie, to chyba nie można ich zaliczyć do pokarmów. Ale też nie można ich zaliczyć do istot żywych. Nasiona, to takie pudełka czekające na tchnienie życia. To podobnie jak jajka. One też czekają na ten moment. Tylko, że jajka są zalęgnięte i niezalęgnięte. Te niezalęgnięte nie mają żadnej szansy na ożycie i raczej powinny być zjedzone, aby się nie zmarnować.

I w sumie, takie nasiono jest bogate w substancje odżywcze i póki nie zacznie kiełkować, to można je traktować jak pożywienie. Tak samo jajko. Póki się w nim zarodek nie rozwija, to chyba można je zjeść. A czy, gdy jajko jest zalęgnięte, to już w nim jest istota żywa, która powstaje w nim po to, aby zaistnieć w tym świecie i zjadanie jej jest przeszkodzeniem jej w życiu?Prawo Przyciągania

­– Siema Ziomal! Widzę, że masz dylematy i śpieszę ci na ratunek – w tym momencie z moich myśli wyłonił się JAM i zasiadł na krawędzi stołu.

– A tak mnie z rana naszło…

– Z przedpołudnia raczej.

– No raczej. A co ty masz w tym względzie do powiedzenia?

– Wszystko jest proste i o części tych dylematów już pisaliśmy. Masz rację, że mleko i owoce powstały jako typowe pokarmy. Nasiona też można jeść bez skrupułów. W sumie to wszystko można jeść. Każde zwierze, czy roślina, którą zjadasz, musiały wyrazić na to zgodę. Znaczy ich obecność w tej rzeczywistości jest świadoma i przed pojawieniem się tu miały świadomość, że mogą być zjedzone. Wszystko tu wszystko zjada. Sikorka je owady, bocian żaby, lew antylopy, krowa trawę i wszyscy dobrze się mają. Tak ta rzeczywistość jest urządzona…

– No tak. Ale w takim razie kiedy nasionko staje się już istotą żywą? Albo jajko?

– Pytasz, kiedy dusza wchodzi w nie, by móc cieszyć się życiem?

– Otóż to! Dokładnie.

– Dusza wchodzi w nasionko, gdy pęd, który ono wypuszcza, jest już ponad ziemią. Wtedy dusza tchnie w roślinkę życie. Do tej pory kiełkowanie odbywa się z automatu.

– Czyli kiełki hodowane do zjedzenia nie mają jeszcze duszy?

– W większości przypadków nie mają. Często się zdarza, że wykiełkowana roślina nie rośnie dalej, tylko usycha. Dusza nie weszła w tą roślinkę, a bez duszy ona nie urośnie.

– A w jajko kiedy wchodzi dusza?

– Na kilka dni przed wykluciem.

– A w człowieka kiedy wchodzi dusza?

– W człowieka ciut wcześniej. Na około tydzień przed urodzeniem.

– Znaczy, że płód nie ma duszy?

– Nie ma. Płód, ciało ludzkie, jak się popularnie mówi, to opakowanie na duszę. Choć właściwie to dusza obejmuje ciało, a nie ciało duszę. Ale przyjmijmy, dla uproszczenia, że to dusza wchodzi w ciało. Czyli płód jest to pudełko w fazie produkcji. I nic więcej. Człowiek jest wtedy, gdy ma dusze i ciało. Samo ciało nie jest człowiekiem i sama dusza też nim nie jest.

– Czyli aborcja nie jest zabijaniem człowieka?

– Nie. Usuwanie płodu, to tylko usunięcie opakowania. Nic niemoralnego. Duszy w nim nie ma. A ciało bez duszy nie będzie żyło. Gdy dusza nie wejdzie w płód przed urodzeniem, to dziecko rodzi się martwe. Albo może z automatu pożyć parę dni. To dusza decyduje, w które ciało chce wejść. Nikt inny, tylko dusza. Niekiedy z pozoru zdrowe dzieci rodzą się martwe, a innym razem silnie zdeformowane pchają się do życia. Wszystko zależy od planu duszy.

– Rozumiem, że kościelna polityka ochrony życia poczętego jest nie na miejscu?

– To tylko manipulacja nieświadomymi umysłami. By trzymać ich w ryzach, w strachu i wykorzystywać energetycznie. Tak działają Istoty Niskowibracyjne. Człowiek ma wolną wolę i on sam decyduje o swoim życiu. Jeśli kobieta chce urodzić poczęte dziecko, to je rodzi. Jeśli nie chce, to może się go pozbyć. Bo to jej życie, które trwa, jest święte, a nie życie pustego pudełka na duszę.

– Ostro mówisz…

– Tak ci się tylko wydaję. Ja mówię, jak jest. Dlaczego życie dziecka nienarodzonego ma być więcej warte niż życie matki?

– Bo niby w to dziecko życie tknął Bóg?

– A w matkę kto tknął życie, skoro już w tych kategoriach mówimy? Dlaczego matka, która już długo żyje na tym świecie ma rezygnować ze swego szczęścia, gdy zaszła w niechcianą ciążę?

– Nooo… Aby się poświęcić dla nowego życia?

– Bzdura. Nikt nie rodzi się po to, aby się poświęcać dla drugiego. Rodzimy się po to, aby pochłaniać jak najwięcej pozytywnych wibracji. Najpierw my, potem reszta świata. Jeśli sami się zaspokoimy, dopiero możemy pomagać i poświęcać się innym. Nawet wolontariusz musi mieć przyjemność z tego, co robi. Jeśli sam się w swej pracy nie będzie realizował, to długo nie będzie wolontariuszem.

– To wszystkie matki mają usuwać niechciane ciąże?

– Ależ skąd. Ja tylko mówię, że każdy ma wolną wolę i może robić to, co chce. Mówienie o ochronie życia poczętego jest ubezwłasnowolnieniem. Jest manipulacją w żywe oczy. Ale to wasze życie. Wasza rzeczywistość. Jakie macie myśli, taki macie swój świat. Jeśli dajecie sobą manipulować, to nigdy nie będziecie szczęśliwi, bo nigdy nie będziecie tacy, jacy z głębi duszy chcecie być. Nigdy nie będziecie panami swego losu. Nigdy nie będziecie wolni.

– No to można zjadać zwierzęta i żyjące rośliny, czy raczej nie?

– Rób to, z czym się czujesz dobrze. Jeśli nie chcesz jeść zwierząt, nie jedz. Jeśli lubisz je jeść, to je jedz. Masz na to ich zgodę. Niech twoje serce dyktuje ci twoją drogę.

– A nie umysł?

– Umysł, to wykonawca, a serce zleceniodawca. Obydwoje muszą współdziałać.

– To pozwolisz, że w końcu ugryzę tą kromkę, którą cały czas przy ustach trzymam?

– Łoj… A gryźże i nie marudź!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wnuczka Emilka
*
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret