Wegetarianie, czyli ciasto francuskie i deja vuPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Na obiad dzisiaj jadłem krupnik. Na szyjce z indyka. Gdy obgryzałem ją przypomniał mi się cytat z II tomu „Transerfingu rzeczywistości” Vadima Zelanda: „Lew je krowę dokładnie tak samo, jak krowa je trawę”. I to jest zgodne z moim postrzeganiem rzeczywistości. Nie mam wyrzutów sumienia, że zjadam żyjące kiedyś zwierzę. Obgryzając szyjkę, przeprosiłem indyka za jego, być może, mało radosne życie i podziękowałem mu, że dał mi swoje ciało, abym się pożywił.

Z takim samym nastawieniem dziękuję sałacie, szczawiowi, czy innym roślinom, którymi się posilam i nie mam z tym problemu. Od razu przyszli mi na myśl wegetarianie, weganie i tym podobni, którzy nie jedząc mięsa, a tylko rośliny, nie są wcale bardziej ludzcy ode mnie. Ktoś kiedyś mi mówił, że nie je niczego, co ma oczy. A czym są oczy? To odbiorniki światła. A czy widzieliście jak niektóre rośliny zwijają swe kwiaty na noc? One nie mają zwierzęcych oczu, ale mają receptory właściwe roślinom. Oczy roślinne. Czyli można powiedzieć, że widzą otaczający je świat. Nie tak jak człowiek, bo takie widzenie nie jest im potrzebne. Jedząc rośliny zjadamy także to, co ma oczy. Ktoś inny powiedział, że nie je niczego, co się ruszało. No cóż. Rośliny się ruszają…

Prawo przyciągania

Tłumaczenie, że nie jemy zwierząt, bo one czują, też nie jest na miejscu. Jedzmy to, co nam smakuje i co sprawia nam przyjemność. I zgodzę się w tym miejscu z poglądem, że ktoś nie je zwierząt z fermy, bo to nie jest przyjemność jeść mięso naszpikowane nie tylko chemikaliami, ale przede wszystkim stresem. Chociaż ze stresem jest różnie u różnych zwierząt. Kura, która całe życie była w przepełnionej hali, nie ma świadomości tzw. wolnego powietrza. Krowa, która stoi w małym boksie, odczuwa już delikatny stres ze względu na ciasnotę, bo niekiedy jest z niego wyprowadzana i ma porównanie. Największy stres jest zawsze przed ubojem. Świnia wywleczona od gospodarza na samochód i wieziona do ubojni, odchodzi od zmysłów. Potem, na miejscu, czuje zapach śmierci i słyszy jęki zwierząt. W takich warunkach radość pozyskana przez całe życie momentalnie pryska. Osobiście wyczuwam, czy mięso jedzone przeze mnie należało do szczęśliwego zwierzaka.

Każda dusza wchodzi w dane ciało znając ograniczenia i możliwy scenariusz. Jeśli ktoś wykluwa się z jajka w hodowli, to nie ma co liczyć na wolność i bieganie po łąkach. Jeśli rodzimy się Pigmejami w dżungli, to nie poradzimy sobie w Nowym Jorku i odwrotnie. Każdy rodzi się tam, gdzie sam chce i w jakich warunkach chce grać w grę zwaną życiem. Jeśli inkarnujemy jako szczaw w ogródku, to musimy się liczyć, że nasze liście będą notorycznie objadane. Ale jeśli zjawiamy się jako szczaw na łące wśród wielu innych roślin, to prawdopodobieństwo, że wydamy nasiona jest olbrzymie.

Tak jest urządzona nasza rzeczywistość, że prawie wszyscy wszystko zjadają i stąd czerpią energię. Co jest ożywione zjada ożywione i nieożywione. Roślina też zjada wodę i sole mineralne. Nieożywiona przyroda karmi się bezpośrednio energią słońca, tzw. praną. Ludzie też tak mogą, ale na masową skalę to się nie uda, ze względu na przemysł spożywczy. I nie ma co przestawiać się na takie odżywianie na Ziemi, bo tutaj są inne reguły gry. Wegetarianie nie są więc wcale „lepsi” od mięsożerców. Dieta bezmięsna, to tylko kaprys, a nie „humanitaryzm”. Chyba, że komuś wmówiono, że nie powinien jeść mięsa, bo mu zaszkodzi…

Obgryzając szyjkę indyczą przyszła mi także refleksja na temat deja vu, kiedy jadąc w nieznane miejsce, doświadczamy je jako znane. Chyba kiedyś JAM mi powiedział, albo gdzieś wyczytałem, że dusza może inkarnować w kilka wcieleń w tym samym czasie. Czyli ja, jako cząstka JAMa, siedzę sobie na wersalce i pisze te słowa, a inny Jarek, lata gdzieś w dorzeczu Amazonki, a kolejny jest maklerem, na Wall Street. Następne wcielenie może być psem zdychającym pod płotem, albo laską tańczącą na rurze w klubie go go. I tak sobie wymyśliłem, że deja vu, to doświadczenia tych naszych innych, równoległych bytów…

– …które jakoś przenikają do Twojej świadomości – odezwał się JAM, cały czas obserwujący mnie zza literek wypisywanych przeze mnie na laptoku. – Masz dużo w tym racji. Jednak moje inne „końcówki” nie są tylko w tym świecie, ale i w innych światach równoległych. Ze względu, że jestem starą duszą, to wiem, jak ustawić się w tej czterowymiarowej rzeczywistości, aby pozyskać jak najwięcej dobrej energii.

– Czyli jesteś jak dobry inwestor, który prowadzi biznes na różnych płaszczyznach.

– Dokładnie. I wszędzie zbieram dobre wibracje. Nawet pies zdychający pod płotem sprawił mi w ciągu swojego życia mnóstwo radości. Jego śmierć, to tylko teatr dla innych istnień, aby wniosły z tego faktu coś dla siebie. Wszystko dzieje się dla naszej radości.

– Maltretowanie zwierząt też?

– Ten, kto maltretuje zwierzę, musi mieć z tego przyjemność. Gdyby odczuwał dyskomfort za każdym razem, gdy bije psa, nie robiłby tego. Inna sprawa, że pies godzi się na takie traktowanie. Mówiliśmy już kilkakrotnie, że aby jakaś sytuacja zaistniała między dwojgiem ludzi, czy między człowiekiem, a zwierzęciem lub między zwierzętami, to wszyscy uczestnicy zdarzenia muszą mieć zbieżne myśli. Jeśli kobieta myśli o zgwałceniu, gwałciciel zawsze się znajdzie. Jeśli nie możesz pomóc maltretowanemu zwierzęciu, to przestań o nim myśleć. Jeśli możesz pomóc, to pomagaj.

– W sieci popularne są protesty przeciwko złemu traktowaniu zwierząt i jest mnóstwo filmików na ten temat.

– Tak. Pokazuje się dręczone lisy ciasno upakowane w metalowych klatkach… Tylko, że to nie tędy droga przecież. Człowiek przyciąga to, o czym myśli. Nie zlikwidujesz przemocy walcząc z przemocą. Jeśli chcesz czegoś się pozbyć, to myśl o rzeczy temu przeciwnej. Jeśli nie lubisz biedy, to myśl o bogactwie, jeśli nie chcesz być chory, to myśl o zdrowiu itp. Czym więcej osób myśli o złym traktowaniu zwierząt, tym bardziej to wahadło się buja. I nie ważne czy sam znęcasz się nad zwierzętami, czy protestujesz przeciwko temu. Energia i tak napędza dane wahadło. Protestując, marnujesz energię i niczego nie wskórasz.

– To co robić?

– Jeśli chcesz przyczynić się do zlikwidowania jakiejkolwiek przemocy, to nie propaguj bicia zwierząt, a skup się na ich głaskaniu, przytulaniu i pokazuj to, emanuj dobrocią dla zwierząt. Pokazuj, jak ty lub ktoś inny pomógl zwierzęciu. Jeśli chcesz zmniejszyć przemoc w rodzinach, to nie pokazuj podbitych oczu i posiniaczonych pleców. Pokaż kochających się ludzi, szczęśliwych. Jeśli ktoś publikuje filmik, na którym jest jakieś złe zdarzenie, to miej pewność, że działa on pod wpływem Istot Niskowibracyjnych.

– Ale brak reakcji na zło, nie spowoduje jego zniknięcia.

– Zło jest zawsze tam, gdzie są złe myśli. Jeśli masz dobre myśli, nie możesz być zły. Nie może dobre drzewo złych owoców wydawać.

– Załóżmy, że lubię wbijać gwoździe. Mam z tego wielką radość. A co będzie, gdy wbiję gwoździa radośnie komuś w rękę?

– Jeśli radośnie wbijesz i nie będziesz świadom tego, że sprawiłeś komuś ból, to dalej będziesz radosny. Jednak, gdy raz sobie uświadomisz, że takie działanie jest złe dla drugiego człowieka i sprawia mu cierpienie, to zaprzestaniesz wbijać gwoździe w żywe istoty.

– A jak świadomie będę dalej wbijał, wiedząc, że robię krzywdę?

– To niebawem sam doświadczysz jakiejś krzywdy. Najważniejszy w swoim życiu jesteś ty. Jeśli siebie będziesz bardzo kochał i nie krzywdził, to tak samo będziesz postępował z bliźnimi. Jeśli będziesz emanował dobrocią, to przyciągniesz takich ludzi. Każdy, każdego obdarzy radością i dobre wibracje się rozprzestrzenią. Gdy większość ludzi będzie dobrych, to tylko nieliczni będą się znęcali nad zwierzętami, a potem i oni zaprzestaną. Coś, o czym nie myślisz, znika z twojego życia…

– Hmmmm… dziwne… Nie myślałem o ciastkach francuskich, a tu pojawiły się przede mną na talerzyku. I to z truskawkami!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret