Bruce Lipton - Nowa Biologia - Umysł ponad materią - Prawo Przyciągania w praktyce wg JarkosaPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Lipton2Jeśli choć na chwilę wyjmiemy głowę z wiadra, którą tam wsadziliśmy pod naporem systemu w jakim zyjemy i chęci sprostania jego wymogom, tudzież dopasowania się do „społeczeństwa”, to zobaczymy, że to wiadro jest tak naprawdę nocnikiem pełen czyichś ekskrementów. Że poza nim istnieje inna rzeczywistość, która może okazać się naszą rzeczywistością. W tym nocniku są bowiem wydaliny całego systemu społecznego i całej jego nauki, które uważamy za swój świat. Póty nie odczuwamy dyskomfortu, póki nie dotrze do naszej świadomości, że coś jest nie tak. Jeśli choć na chwilę wychylimy się ze swojej strefy komfortu, to zobaczymy, że tak naprawdę to, czego nas uczono do tej pory, to fikcja. Że tak naprawdę atomy nie są wcale materialne, a są wirującą energią, że cała nasza rzeczywistość to energia, która wyświetla się tylko w naszym mózgu, że planety wcale nie krążą wokół Słońca, a krążą po spirali podążając za nim, że już miliony lat temu na Ziemi były wysoko rozwinięte cywilizacje, a nie, że to dopiero my jesteśmy najinteligentniejsi,  że nawet w starożytnym Egipcie budowano piramidy za pomocą zaawansowanej technologii i laserów, o których my nie mamy pojęcia, a nie,  że  za pomocą miedzianego dłuta obrabiano kilkusettonowe bloki kamienia (bo w to to już tylko kompletny ignorant wierzy), że nie ma jakiegokolwiek Boga, któremu by na nas zależało, jeśli nam samym na nas nie zależy, że sami ponosimy odpowiedzialność za nasze życie i nikt oprócz nas nie może nam w nim nic namieszać… I jest wiele jeszcze takich dziedzin, gdzie prawda jest inna, niż nam wpajają.

Najważniejszym dobrem dla nas na Ziemi jest nasze życie. Po to się urodziliśmy, aby je przeżyć radośnie i szczęśliwie. Ale bez dobrego zdrowia ciężko jest utrzymać radość. Dla żyjącego człowieka jego zdrowie jest najcenniejsze. Dawno temu ktoś wpadł na pomysł, jak spożytkować ten fakt dla swoich korzyści. Wystarczyło tylko stworzyć w ludziach przekonanie, że jeśli im coś dolega, to niezbędna jest pomoc z zewnątrz. Do tej pory ludzie leczyli się sami i było to jak najbardziej naturalne, bo skoro my decydujemy o swoim życiu,  to tak samo o zdrowiu. Na przestrzeni wieków świadomość możliwości samoleczenia zredukowała się do zera i teraz bez tabletek niektórzy ludzie nie potrafią w ogóle egzystować. Są preparaty na wszystko, ale tak pomyślane, żeby za bardzo nie pomogły, ale wręcz zaszkodziły.

Powiedzmy sobie prawdę, czy koncernom farmaceutycznym zależy na tym, aby cała populacja ludzka była zdrowa? Czy zależy im na tym, abyś ty, ludziu, był zdrowy i nie kupował od nich żadnych leków? Coś mi się wydaje, że raczej woleliby, abyś ciągle chorował i nabywał lekarstwa. Dlatego wyśmiewa się tak zwane „niekonwencjonalne” metody leczenia, które nie przynoszą żadnego zysku tamtemu lobby. Samoleczenie jest naturalną skłonnością organizmu, który jest doskonały i samowystarczalny  To raczej dzisiejsza medycyna jest „niekonwencjonalna”. Tylko w środowisku człowieka istnieją sztuczne środki, które mają polepszać jego naturę. Niestety, pogląd, że człowiek może się sam wyleczyć z każdej choroby, jest mocno wypleniony z naszej świadomości i potrzeba trochę czasu, aby go przywrócić do normalnego stanu.

Dlaczego jednak obecnie potrzebujemy tak wielu leków? Stara zasada ekonomiczna mówi, że jeśli chcesz coś sprzedać, to najpierw stwórz potrzebę  posiadania tego. Dlaczego telewizja zieje wręcz katastrofami, przemocą, morderstwami, strzelaninami, kataklizmami i tym podobnymi informacjami? Ano tylko po to, abyś się tym, ludziu, przejął i aby ogarnął cię stres i lęk. Wtedy na pewno na coś zachorujesz, bo to stres wywołuje u nas choroby, a nie żadne wirusy, czy inne gady. Stres, czyli złe samopoczucie, to otwarcie wrót dla choroby. Wirus grypy tylko wtedy może działać w naszym organizmie, gdy sami mu na to zezwolimy. Bez naszej zgody nikt i nic nie może nam w naszym życiu zmienić. Stres jest takim przyzwoleniem, aby działo nam się gorzej. Radość jest pozwoleniem, aby działo nam się lepiej.

Ciągle większość z nas ma świadomość, że istnieje coś takiego, jak choroby genetyczne, które wywoływane są przez uwarunkowania genetyczne. Polega to mniej więcej na tym, że jak twoja mama miała raka piersi, to ty też zapewne będziesz miała. Jak twój ojciec zmarł na raka płuc (tak jak mój), to zapewne ty też na to umrzesz. Tak nas się utwierdza i programuje (!). Bo skoro w coś wierzymy, a wiara w dziedziczność chorób jest potężna i generująca wielki strach, to to nam się dzieje! Obecność genu np. otyłości w organizmie płodu wcale nie gwarantuje, że dziecko będzie otyłe. Geny są jak farby w tubkach. Póki którejś nie wycisnę na paletę i nie maznę nią po obrazie, to ona nie zaistnieje na nim. To ja, jako artysta swego życia decyduję, co chce namalować. Po to mam tak duży wybór farb (genów), aby swobodnie kształtować swoje życie. To ja swoimi myślami wyciskam geny z ich tub i to moje myśli powodują, że mam takie życie, jakie mam. Nikt inny, tylko ja to czynię.

Po co mówi się o epidemiach grypy, o nowych wirusach, o wycinaniu zdrowych piersi przez Angelinę? (Na marginesie, to dziewczyna w moim odczuciu głupio zrobiła,  że ucięła sobie piersi, które były jej niewątpliwym atrybutem, bo mogła zmienić tylko swoje myślenie i z czasem pokonać kiełkującego raka.) Po to, abyś się, ludziu, bał i zakodował sobie w pustej pale, że masz zachorować i płacić za leczenie! Skoro Angelina wycięła sobie cycki, bo jej się tam coś zaczęło dziać, ileż kobiet pójdzie w jej ślady??? To o czym myślisz, to przyciągasz! Im bardziej się boisz, tym szybciej się to materializuje. Czy twoja kochająca cię mama, nie mówiła ci: „Bój się Boga dziecko!” Mimo dobrych jej chęci programowała w tobie strach. Ty od dziecka jesteś hodowany po to, abyś się bał i chorował!  Bo jak będziesz miał świadomość zachorowania, jak będziesz się tego notorycznie obawiał, to za przeproszeniem będziesz zapier…ał ciężko w robocie na marne grosze, które potem wydasz na lekarzy i lekarstwa, aż w końcu umrzesz na raka po chemioterapii, która miała ci pomóc. I takie gówniane życie będziesz sobie wiódł z nocnikiem na głowie… Przy okazji pomyślisz, albo powiesz, że to ja jestem głupcem i bzdury gadam, a to co mówię, to gówno prawda. Tylko zauważ, ludziu, że z nas dwóch to ty nadal masz głowę w nocniku i to raczej twoja prawda jest zanurzona w gównie.  A potem po śmieci sobie powiesz dosadnie: „No tak. Znów spier…łem swoje życie! Jeszcze raz się muszę urodzić, ale tym razem będę mądrzejszy!” I tak tysiące razy…

Ok. To jest tylko mój punkt widzenia, do którego mam jak najbardziej prawo. Ty też masz prawo do swoich poglądów i jeśli jesteś w nich utwierdzony, to się ich trzymaj i nie pozwól, aby byle co cię z nich wyzwoliło. Jeśli jednak moje słowa sprawiły, że choć przez chwilę zastanowiłeś się nad sobą, to znaczy, że twój nocnik zaczyna przeciekać, a ty możesz otworzyć oczy na inną rzeczywistość. I jeśli spojrzysz na świat z innej strony, to znów możesz wybrać, co ci lepiej pasuje! Bo to przecież twoje życie i ty o nim decydujesz. Nie musisz przyjmować tego, co ja piszę, jeśli w twoim świecie jest ci dobrze. Tyle, że rybka urodzona w akwarium nie tęskni do jeziora, bo o nim nie wie… Jeśli jesteś zadowolony ze swego życia, jeśli cieszysz się swoim rakiem, wrzodami na żołądku, żylakami, hemoroidami, osteoporozą, czy nawet swoją pomarszczona skórą na twarzy, to jak najbardziej jestem za, abyś w tym stanie pozostał, bo przecież żyjemy wyłącznie dla swojej radości!

To, że ciężko nam idzie nawet pozbycie się bez tabletek bólu, to tylko wina naszych przekonań. Jeśli uwierzymy w to, że możemy sami się leczyć, ba! Jeśli zmienimy swoje myślenie, to nie będziemy musieli chorować! Sami sobie sprowadzamy choroby, to i sami możemy się ich pozbyć. Kilku osobom pomogłem pozbyć się chronicznych bólów głowy, czy menstruacyjnych, tylko dlatego, że mogły zwizualizować swój ból. W gruncie rzeczy one same się wyleczyły, ja tylko powiedziałem, jak to zrobić. I one już wiedzą, że siła leczenia jest w nich…

Poniższy film pokazuje, jakie zmiany następują w postrzeganiu roli genów, jak zaczyna się zmieniać biologia. Jest potwierdzeniem mego punktu widzenia, który przedstawiłem wyżej. Dr Bruce Lipton mówi o swoich odkryciach i o tym, jaka jest rola nas samych w naszym życiu. Pierwsza cześć filmu może być niezrozumiała, gdyż dotyka bardziej fachowych problemów. Ale zachęcam do obejrzenia ich obu i życzę własnych przemyśleń.

Bruce Lipton – Nowa Biologia – Umysł ponad materią część 1

Bruce Lipton – Nowa Biologia – Umysł ponad materią część 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret