Spis treści
Spis Wpisów
Spis Wpisów

Bardzo lubię oglądać zdjęcia Wszechświata, np. te z teleskopu Hubble’a. Czym bardziej zagłębiamy się w przestrzeń, tym więcej widzimy galaktyk. Miliardy miliardów galaktyk i niezliczone ilości gwiazd i planet. Ogrom tego przedsięwzięcia, jakim jest Wszechświat, może przytłaczać. Bo kimże jest z tej perspektywy człowiek? Mnie jednak to nie przytłacza, a wręcz uskrzydla, gdy mam świadomość, że jestem częścią tego wspaniałego projektu.

Nasza rzeczywistość jest tak urządzona, że wszystko, co się w niej pojawia, ma swoją przyczynę. Nic nie pojawia się przypadkiem. Wszystko czemuś służy. Niekiedy nie znajdujemy sensu, ale on jest. Jeśli czegoś nie rozumiemy, to nie znaczy, że to nie ma sensu. Znaczy to tylko tyle, że nie możemy tego objąć swoim umysłem. I nie zawsze jest potrzeba wszystko rozumieć.

Patrząc na te piękne zdjęcia Wszechświata zadałem sobie pytanie, do czego są potrzebne tak olbrzymie ilości ciał niebieskich. Bo wiem, że są potrzebne. I wtedy w mojej głowie pojawiła się odpowiedź, że są one nośnikami danych.

– Nośnikami danych??? – zawołałem głośno. – Jakich danych?

W tym momencie przede mną pojawił się JAM. Usiadł na kancie ławy i machał nogami. Minę miał jakby pretensjonalną. Rozglądał się po pokoju i zapytał:

– Jak to? Jeszcze nie zrobiłeś kawy? I dlaczego jeszcze w łóżku jesteś?

– No bo przecie dzisiaj wolne jest i se mogłem dłużej pospać. Święto ponoć jakich trzech koronowanych  jest  i z tego powodu nie idzie się do pracy przecie. Ale już wstaję i robię kawę! I się nie drzyj na mnie!

– Się nie drę przecie.

Wstałem z łóżka i zrobiłem kawę. Oczywiście w jednym kubku, bo przecie JAM i tak zawsze pije z mojego. On nie potrzebuje kubka, bo jest niematerialny. Jest moją Istotą Wyższą, która żyje w Świecie Dusz, a ja na Ziemi jestem niejako jego końcówką. Mam dla niego doświadczać tej rzeczywistości.

Postawiłem kawę na ławę, a JAM od razu spił pierwszego gorącego łyka. I to bezpośrednio z kubka. Ja zawsze piję łyżeczką, gdy jest gorąca. On chyba nie czuje temperatury. Ale smak chyba czuje, bo niekiedy chwali moją kawę. Nie wiem do końca, jak to z nim jest.

– Pytasz jakich danych są nośnikami gwiazdy i planety?

– No tak. I dlaczego jest ich tak dużo?

– Wiesz doskonale, że rzeczywistość, której doświadczasz, to tak zwana symulacja komputerowa. Oczywiście to tylko analogia, byś mógł lepiej zrozumieć, o czym opowiadam. Bo wielu rzeczy istniejących w Świecie Dusz nie da się przetłumaczyć dosadnie na język ludzki. Stwórca, czyli zespół głównych programistów, nie używa takiego komputera, jakie macie na Ziemi, ale zasada działania jest zbliżona. Nie będę ci przedstawiał dokładnych zasad, bo jest ci to zbędne, a tylko naświetlę ci idee nośników danych.

– Spoko.

– Symulacja komputerowa, którą nazywamy Grą w Życie Na Ziemi, została stworzona eony waszych lat temu i ciągle jest rozwijana, udoskonalana, modyfikowana. Przez ten czas na Ziemi inkarnowało mnóstwo razy mnóstwo Istot Wyższych i nagromadziły mnóstwo danych, mnóstwo przeżyć, mnóstwo odczuć, mnóstwo doświadczeń, mnóstwo emocji. Na początku istnienia Gry Istoty Wyższe same „pamiętały” wszystkie te dane. Ale wraz ze wzrostem zainteresowania Grą i ilości wcieleń, zrodziła się potrzeba zapisywania danych na komputerze Gry. I wtedy Stwórca wpadł na pomysł, żeby utworzyć odrębne sektory, w których będą zapisywane dane. Wydzielono odrębną partycję i tam spływały informacje. Podobnie jak na Ziemi nośniki danych ewoluują i zwiększa się ich pojemność, tak i w komputerze Stwórcy miejsca gromadzenia danych były i są unowocześniane. Wcześniej były one dostępne do odczytu tylko z poziomu Świata Dusz i mogły z nich korzystać tylko Istoty Wyższe. Potem ktoś wpadł na pomysł, aby udostępnić dane w Grze awatarom, czyli połączeniu duszy i ciała materialnego, symbiontom.

– Czyli kiedyś ludzie mogli mieć dostęp do np. zapisów poprzednich wcieleń?

– Do poprzednich wcieleń nie, ale do nośników i zapisanych na nich niektórych danych materialnych tak. I to nie w sposób bezpośredni.

– Nie rozumiem…

– W miarę rozrostu bazy danych postanowiono ją zobrazować w Symulacji jako tzw. ciała niebieskie. Można powiedzieć, że planeta, to partycja na dysku. Układ słoneczny, to dysk. Galaktyka to serwer. Itd. Jak wiesz nie do wszystkich danych każdy ma na Ziemi dostęp. Możesz mieć pendrajw, ale nie odczytasz go, bo nie znasz hasła. Do wielu danych trzeba mieć uprawnienia. W pracy, gdy nie masz uprawnień administratora, to nie zainstalujesz programu.

– Nadal niewiele rozumiem…

– Gdy patrzysz na Księżyc, to go tylko widzisz. I nie możesz go dotknąć, pospacerować po nim. Bo nie masz uprawnień do tego. Ale, jeśli byś się bardzo zawziął, to jest szansa, abyś te uprawnienia zdobył.

– Taaaaa… W moim wieku nie jest możliwe, abym poleciał na Księżyc.

– Skoro tak mówisz…

– No tak. Masz rację. Jakie myśli, takie życie.

– Dokładnie. I tak samo jak z Księżycem, jest i z innymi ciałami niebieskimi. Widzisz je, ale nie masz uprawnień, aby z nich skorzystać. Jednak naukowcy coraz więcej informacji pozyskują drogą pośrednią, tylko przez obserwację obiektu. Badają skład gwiazd na podstawie widma, odkrywają planety na podstawie zmiany jasności gwiazdy, którą okrążaj. Ale tą metodą nie odkryją planety, której orbita wokół gwiazdy jest prostopadła do kierunku ich patrzenia. Na razie nie mają dostępu do takich informacji. Ale znajdą sposób, aby i takie dane pozyskać.

– I mimo wszystko nie odczytają tą metodą historii inkarnacji jakiejś istoty.

– Nie ma możliwości, aby z poziomu Gry odczytać takie dane bezpośrednio. Można tylko na podstawie nazw plików, katalogów, czy dysków domyślać się tego, co ktoś robił. A już na pewno nie doświadczy się odczuć danej istoty. Można tylko domyślać się. Bo w tym wszystkim, w tym całym gromadzeniu danych najważniejsze są odczucia i emocje, jakie dana istota w danej inkarnacji przeżywała. Te dane można odczytać tylko z poziomu Świata Dusz.

– Czyli to jest tak, że jak np. archeolog odkopie ruiny jakiegoś dawnego miasta, to może tylko się domyślać, jak żyli w nim ludzie, ale nie poczuje ich emocji.

– Dokładnie. Stwórca postanowił udostępnić awatarom możliwość odczytywania dysków, ale tylko tych danych, które dotyczą materii. Sprawy ducha są niedostępne.

– No ale jak to? Przecież ja gadam z tobą, a pod wpływem hipnozy mogę oglądać swoje poprzednie wcielenia, a ty mówisz, że duchowe sprawy są niedostępne.

– To, że gadasz ze mną dzieje się na zasadzie nazwijmy to połączenia telefonicznego i otrzymujesz informacje, które ja uważam za stosowne. W hipnozie też ja decyduję, co można ci pokazać i co możesz poczuć. Jakie emocje ci przypomnieć. Bo sam wiesz, że nie każda wiedza jest potrzebna. Można lecieć na Marsa i zobaczyć to, co tam jest udostępnione, ale uczuć się tam nie odczyta. Tak jak Sims nie ma dostępu do sejwów poprzednich gier, tak ty nie masz dostępu do zapisu bezpośredniego twoich inkarnacji.

– Skomplikowane to jest bardzo… Ale pomału dociera do mnie sens wszystkiego. I takie tłumaczenie ogromu Wszechświata, jakie ty mi podajesz, jest dla mnie zadowalające. Już rozumiem po co jest tyle gwiazd, galaktyk. Czemu to wszystko służy. Każda planeta, to zapis czyjegoś istnienia…

– Można tak powiedzieć. Każdy układ planetarny, to niejako zapis mnóstwa inkarnacji jednej Istoty Wyższej. Planetoida, to inkarnacja krótka, księżyc to dłuższa, z większą ilością odczuć i emocji i tak dalej.

– A powiedz mi, czym są w takim rozumowaniu gwiazdy wygasające, czerwone karły?

– To są spakowane pliki. Czym mniejsza i gęstsza gwiazda, tym zawiera więcej danych na małej przestrzeni.

– To w takim razie czarne dziury..

– …Są to olbrzymie bazy skompresowanych danych, a to, co jest obserwowane jako zasysanie materii przez czarną dziurę, jest procesem pakowania danych. Niczym więcej. Ze spakowanego katalogu nie odczytasz nic bez odpowiedniego programu rozpakowującego. Na poziomie Gry nie jest on dostępny, tak, że wy widzicie tylko jak dane są pakowane. Nie zobaczycie nigdy, jak są rozpakowywane.

– A Wszechświat się rozszerza, bo dostawiane są nowe serwery?

– W sumie można tak powiedzieć. Dostawiane są nowe serwery do waszego Wszechświata, ale raczej na jego obrzeżach. Jednak z perspektywy ziemskiej dostrzegacie to rozszerzanie jako zwiększanie odstępów między galaktykami. W te odstępy są wstawiane dyski ze światów równoległych, których wy nie widzicie. Jednak nie będę o tym mówił, bo to jest bardzo skomplikowane, a nie ma potrzeby teraz rozwijać tego tematu.

­– Ok. A czy wiadomo ile jest dokładnie galaktyk, gwiazd i planet?

– Oczywiście. Stwórca ma przecież wszystko zapisane. Każde ciało niebieskie jest skatalogowane, znany jest numer najmłodszego ciała i wiadomo, gdzie go szukać. Jak w bibliotece.

– A wiadomo ile jest ziaren piasku na plażach?

– No jasne! Przecież, gdy piszesz program komputerowy, to określasz ile np. kółek ma się pojawić na ekranie, czy ile komórek ma mieć tabela. I uwierz mi, że Stwórca ma zapisane w kodzie twoim, ile masz włosów na głowie. Wszystko w tej symulacji jest określone i zapisane. I nic nie jest przypadkowe i wszystko ma sens…

– I to wszystko jest takie proste jeśli się to odpowiednio wytłumaczy. I nie jest ważne, jaka jest prawda, tylko czy takie tłumaczenie rzeczywistości mi odpowiada.

– Prawdy, będąc symbiontem w Grze w Życie Na Ziemi, nie poznasz nigdy, bo nie takie jest twoje zadanie. Ale jeśli w pełni akceptujesz odpowiedzi na nurtujące cię pytania i je rozumiesz, to i życie masz bardziej spokojne, bardziej wydajne, masz po prostu lepsze życie. A i ja mam większą satysfakcję, że jesteś moją końcówką w tej Grze.

– No to luzik. I nie ma się co przejmować pierdołami. Pierdoły są dla niezadających pytań. Dla tych, którzy nie myślą samodzielnie, tylko akceptują myśli innych, bez analizy.

– Tak. Przejmują się pierdołami zwykle młode dusze, które jeszcze niedawno były Istotami Niskowibracyjnymi i bezwarunkowo poddają się temu, co się dzieje w symulacji. I to tyle na dzisiaj.

– ***** ***! – zawołałem na pożegnanie.

– ***** *** ­– śmiejąc się odpowiedział JAM. – Ty też się wciągasz w tą zabawę.

– A tak tylko, łociupinkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*
Wnuczka Emilka
Jarkos YouTube
Jarkosowa Dusza
*
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
"Jarkos Foto Art"
"Jarkos Foto Art"
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret