Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

– Niedawno powiedzieliśmy, że ten ostatni wirus działa jak katalizator, a ja bym dodał, że jest on też takim płynem kontrastowym, który pozwala zobaczyć, co więcej dzieje się w organizmie.

– Słusznie. Jego obecność sprawia, że organizm ukazuje wyraźniej, co w nim jest nie tak. Ten wirus jest we wszystkich ludziach, ale działa tylko na tych, którzy nie współpracują ze swoją duszą.

– Czyli?

– Czyli zwykle na takich, którzy przedkładają materię nad duchowość, którzy odrzucają istnienie innej rzeczywistości, a hołubią tylko tą, którą doświadczają zmysłami. Wirus działa na takich, u których proporcje duchowość-materia są zachwiane wyraźnie w kierunku materii. Człowiek, który jest materialistą, to człowiek nie tyle goniący za pieniądzem, co przede wszystkim taki, który wierzy w siłę materii. To człowiek, który wierzy przede wszystkim w lekarstwa, a odrzuca samoleczenie. To też jest człowiek, który ma niskie wibracje i zamartwia się wszystkim, przejmuje się różnymi bzdurami, niekoniecznie z jego podwórka.

– Czyli pesymista, człowiek strachliwy?

– Dokładnie. Taki człowiek cierpi na różne przewlekłe dolegliwości, które są w nim od dawna, albo uporczywie powracają i bardzo utrudniają życie. Ten człowiek nie może sobie z nimi poradzić, bo nie zna Prawa Przyciągania i ciągle myśli o tym, czego nie chce, a nie o tym, czego chce. Jeśli w takim człowieku wirus się uaktywni, to jego choroby nasilają się i jest to dla niego ostatnia szansa, aby zmienić myślenie. Nie zmieni myślenia, będzie się bał śmierci, to jego dusza naciśnie klawisz Escape i takiemu człowiekowi wyświetli się napis Game Over.

– Po prostu umrze.

– Dusza podejmuje taką decyzję, gdyż wie, że w tym awatarze już nie zdobędzie pozytywnej energii.

– A jeśli człowiek jest pozytywny, to wirus go nie rusza.

– Wirusy same w sobie mają niską wibrację i tylko w ciele o niskich wibracjach mogą działać. One są w każdym człowieku, ale uaktywniają się w odpowiednich warunkach. Tak jak nasionko potrzebuje wilgoci, tak wirus łaknie niskich wibracji.

– Dlatego pozytywni nie chorują, ale przenoszą wirusa w sobie. I gdy pozytywny kaszle przy pozytywnym, to nic się nie dzieje. Gdy pozytywny podaje rękę pozytywnemu, to też nic się nie dzieje.

– I tu się mylisz, bo przy podaniu ręki między pozytywnymi dzieje się bardzo dużo! Szczególnie w obecnych czasach.

– Jak to? Czyli pozytywni też się zarażają???

– Nie! Między pozytywnymi przy podaniu ręki wzrastają wibracje. Przecież sam wiesz, co czujesz, gdy witasz się podając dłoń pomimo tzw. pandemii.

– Czuję, że ten człowiek nie ma w sobie strachu, że myśli podobnie jak ja i od razu radośniej się robi na duszy.

– Czyli wszystko jest ok. Bo przecież dla radości się rodzimy.

 

– Szkoda tylko, że nie wszyscy w to wierzą, że nie wszyscy to rozumieją.

– Szkoda idzie w użytek. Dzięki temu sam wiesz lepiej, czego chcesz i wiesz z kim twoje kontakty są nieistotne. Ludzie dzielą się teraz na noszących maseczki i podających sobie dłoń. I nic nie dzieje się przypadkiem. Ludziom, którzy noszą maseczki, pomagają one ograniczyć lub zlikwidować strach, pod warunkiem, że nosząc maseczkę, czują się bezpieczni, a dzięki temu ich wibracje nie spadają. Bo jeśli ktoś ciągle się czegoś boi, to obiekt strachu go dopadnie. Niekoniecznie w postaci choroby, ale pod postacią innej straty. Prawo przyciągania mówi, że podobne przyciąga podobne. Człowiek, który boi się zachorować, boi się utracić zdrowie. Czyli myśli o przyciągnięciu choroby, albo o utracie zdrowia. Myśląc o chorobie przyciąga do siebie coś równie, albo bardziej, niesprzyjającego, coś dokuczającego. Bo myśli o pozyskaniu czegoś zbędnego. Może to być znaczna podwyżka prądu, czy gazu, albo wzrost oprocentowania kredytu. Coś, co mu dokuczy podobnie jak choroba. Oczywiście może też przyciągnąć do siebie chorobę i to dokładnie taką, jakiej się obawia. Gdy zaś boi się utracić zdrowie, to utraci coś równie lub bardziej cennego. Bo myśli o stracie. Utraci pracę, skasuje samochód, odetną mu nogę, albo ukochana osoba odejdzie do takiego człowieka, z którym się lepiej czuje.

– To, o czym myślimy, to przyciągamy… Ale ci bardzo wierzący w epidemię, ogromnie utrudniają życie!

– Jakich doświadczasz utrudnień?

– Noooo… Że muszę stać przed sklepem i czekać niekiedy na zimnie? Że nie mogę przejść przez park, tylko muszę nadłożyć drogi? Że ktoś nie może do mnie przyjechać, bo busy nie kursują, a nie ma własnego samochodu? A to, że czuję wokół mnóstwo niskiej energii i doświadczam niekiedy wrogości osób zafascynowanych strachem przed wirusem?

– Hmmmm… I ty to mówisz? Przecież potrafisz we wszystkim doszukać się dobrych stron. Jeśli stoisz przed sklepem i czekasz, to znaczy, że dokonasz zakupu w najlepszej dla ciebie chwili, gdy wibracje towarów będą dla ciebie odpowiednie. Nadkładasz drogi, bo być może coś fajnego cię na niej spotka, albo wpadnie ci do głowy fajna myśl. Jeśli ktoś nie może do ciebie przyjechać, to ty jedź do niego. Widocznie on ma lepsze warunki do spotkania niż ty. A jeśli doświadczasz niskich wibracji, to tylko po to, aby szukać tobie odpowiadających. To wszystko jest takie proste…

– Masz rację. Wszystko jest proste, gdy się odpowiednio myśli.

­– Jeśli twoja rzeczywistość ci przeszkadza, zmień myśli na takie, które stworzą odpowiadającą ci rzeczywistość. Czym mniej myślisz o czymś, tym mniej tego doświadczasz. I odwrotnie. Ale przecież ty to też wiesz.

– Wiem, ale irytuje mnie łatwowierność innych i że puszą się tą swoją łatwowiernością, a mnie mają za nieodpowiedzialnego głupka, który propaguje teorie spiskowe.

– A zależy ci na opinii innych o sobie? Jeśli ktoś mówi o tobie źle, to oznajmia tylko, że on nie pasuje do ciebie i z nim ci nie po drodze. Jeśli ktoś przyklaskuje twoim myślom i wzmacnia swoje myślenie dzięki twojemu, to taki człowiek jak najbardziej jest ci przyjazny. Bo dzięki niemu ty nabierasz pewności, że nie jesteś sam w takim myśleniu i jeszcze szerzej otwiera się twoja intuicja i inne kanały pozazmysłowe. Dzięki negatywnym ludziom wiesz, czego powinieneś unikać, a dzięki pozytywnym do czego lgnąc.

­– Osiągnę spokój, gdy ujarzmię swoje myśli i pozwolę w pełni innym być takimi, jakimi są.

­– Hmmmmm… Jakbym siebie słyszał… Ćwicz obojętność na wywołujących złe emocje, przyciągaj niosących radość.

­– Z mądrym miło jest pogadać.

– Mam tak samo, jak ty…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wnuczka Emilka
*
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret