83. Finisaż, czyli diabeł i anioł -Prawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Wczoraj byłem w Rytwianach na zakończeniu swojej wystawy malarskiej. Niekiedy takie coś nazywa się Finisażem. Bardzo mi się podobało. Dyrektor Centrum kultur, mój przyjaciel, zadawał mi pytania o moje pasje, a ja opowiadałem, wplątując w wypowiedzi moje zasady prawa przyciągania i to, co myślę o naszej rzeczywistości. Spotkanie było kameralne, ale i tak przyszło więcej ludzi, niż na moje ostatnie wystawy w moim Pińczowie. Około 30 fantastycznych osób zaszczyciło mnie swoją obecnością.

Po wszystkim gratulowano mi zainteresowań i czułem od tych ludzi dobrą energię. Prawdopodobnie to spotkanie w niektórych wywołało zastanowienie i zmobilizowało do zmiany myślenia, a tym samym do zmiany swojego życia, do poszukiwania odpowiedzi, które niezaspokojone smętnie po głowach się plątają.

Atmosfera w Rytwianach była zgoła nieziemska i wiem, że wiele dusz wyszło stamtąd zadowolonych. A to dzięki zaangażowaniu personelu takie coś było możliwe. Ja tam byłem tylko skromnym dodatkiem… Lubię wracać tam, gdzie byłem już.

Jednak po spotkaniu zacząłem myśleć o czymś ciut innym. O czymś, co zastanawiało mnie w publikacjach Newtona o świecie dusz. A raczej brak czegoś. Postanowiłem zapytać o to JAMa.

– Dlaczego Michael Newton w swoich książkach „Wędrówka dusz”, czy „Przeznaczenie dusz” nie wspomina o Istotach Niskowibracyjnych? Czyżby to, co ty mi mówisz było nieprawdą?  – zakrzyczałem do kubka z kawą, którą akurat popijałem.

– Newton objął tylko wycinek rzeczywistości między wcieleniami – zabulgotał JAM z wnętrza kubka. A po chwili już siedział obok mnie na wersalce.  – Nie może dotrzeć do innych informacji niż te, które pamiętają dusze, które poddaje hipnozie. Opisuje on co prawda narodziny dusz i tak to rzeczywiście wygląda, że dusze rodzą się niejako w kokonach. Wyłaniają się z nieregularnej mętnej masy i więcej Newton się nie dowiedział.

– A jak to rzeczywiście przebiega?

– Istnieje wiele poziomów życia dusz. Nie jest Ci potrzebne, abyś o wszystkich wiedział. Wspomnę Ci tylko o tym, gdzie żyją, tak jak ty je nazwałeś, Istoty Niskowibracyjne. W porównaniu z naszym poziomem, ich poziom jawi się jako mglisty, ciemny i mętny. Nie możemy w nim się zagłębić, bo to zbyt niskie dla nas wibracje. Ale faktem jest, że te Istoty Niskowibracjne, które osiągnęły wystarczająco wysoki poziom wibracji, mogą przeniknąć do naszego świata dusz i czynią to w otoczce ochronnej, która przyśpiesza ich aklimatyzację.

– Kiedyś mówiłeś, że Istoty Niskowibracyjne hodują nas ludzi i wykorzystują nasze niskie wibracje.

– Zgadza się.

– Rozumiem, że one mają dostęp do naszej symulacji rzeczywistości zwanej Grą w Życie Na Ziemi z poziomu swojego świata dusz i że to nie są te Istoty Niskowibracjne, które wykluwają się w naszym świecie dusz?

– Dokładnie. Gra w Życie Na Ziemi ma im pomóc w podwyższeniu wibracji.

– Ale nam one szkodzą manipulując naszymi myślami i prowokując do złości, smutku i innych negatywnych odczuć.

– I właśnie na tym polega Gra. Ludzie rodzą się nieświadomi, a właściwie we wczesnym dzieciństwie zatracają świadomość posiadania duszy. W dużej mierze dzieje się to za sprawą Istot Niskowibracyjnych. Jeśli z biegiem czasu człowiek odzyska swoją duchowość, poczucie tego, kim jest naprawdę, jeśli do śmierci odzyska świadomość swego istnienia, to wtedy wygrywa dusza z naszego świata, która inkarnowała w tym ciele. Jeśli zaś człowiek pozostaje do końca życia zadufanym dupkiem, albo strachliwym „moherem” lub im podobnym człowiekiem, nie czującym w sobie duszy, to punkty zdobywa Istota Niskowibracyjna, która omotała danego człowieka. Tak to w przybliżeniu wygląda.

– To mi przypomina walkę diabła z aniołem o duszę człowieka. Jak diabeł podszeptuje coś z jednego ramienia, a anioł z drugiego!

– To przebiega bardzo podobnie. Jednak ze starymi duszami ten twój diabeł ma małe szanse.

– Newton o tym nigdzie nie pisze…

– On  wielu rzeczach nie wspomina. Nikt mu tego nie przekazał. Żaden z hipnotyzowanych ludzi.

– Bo ich dusze nie wiedziały o tym?

– To też, ale te które wiedziały, nie mogły o tym mówić.

– To dlaczego ty mi o tym mówisz?

– Bo ja mogę.

– Dlaczego?

­– Bo JAM JEST, KTÓRY JEST.

– No tak… A mnie to, kuźwa, nima…

– W dużym uproszczeniu ty jesteś programem komputerowym w symulacji rzeczywistości.

–Ale jestem!

– No jesteś…

– No i spoko. To mi wystarczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Wnuczka Emilka
*
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret