Gra w Rzeczywistość, czyli płaska Ziemia - Prawo PrzyciąganiaPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Powstał mi mały mentlik w głowie, gdy przeczytałem poważne dyskusje na temat płaskiej Ziemi i obejrzałem filmy w tym temacie. Odnoszę wrażenie, że przenikają się dwa wymiary. Jeden istot dwuwymiarowych, a drugi trójwymiarowych. Dwuwymiarowe to te, które żyją np. na kartce i ich świat jest płaski. Ale tak właściwie one żyją w trzech wymiarach, bo u nich też istnieje czas. Jednak aby nie mącić, będę nazywał je nadal dwuwymiarowymi. Nasz trójwymiarowy świat jest czterowymiarowy, bo czwartym wymiarem jest czas. Dla istot z płaskiego wymiaru wszystko jest płaskie, nie ma głębi.

W dyskusji o prawdziwość poglądu, czy płaska jest Ziemia, czy kulista, moim zdaniem, zachodzi tzw. sprzeczność postrzegania rzeczywistości. A bierze się ona z tego, że istoty dwuwymiarowe przechodzą transformację do wyższego wymiaru. Są jedną nogą w wyższym, a drugą pozostają jeszcze w niższym. Podobnie jak sporo istot z czwartego wymiaru dokonuje przejścia do piątego. To te istoty, u których wzrosła duchowość, które bardziej zastanawiają się nad sobą i bardziej rozumieją swoją rolę w tej rzeczywistości.

Nie będę się bardzo zagłębiał w racje zwolenników ani jednego, ani drugiego poglądu. Dwuwymiarowi głoszą, że księżyc jest płaski i świeci własnym światłem, a gwiazdy, to hologramy, słońce jest od nas o 5000 km i tym podobne. I wcale się z tego nie naśmiewam, bo na chwilę obecną nie mogę tego sprawdzić organoleptycznie, a jedynie takie sprawdzenie da mi pewność. Reszta to tylko wiara. Tak, jak nie mogę sprawdzić, że Jezus został niepokalanie poczęty, czy to może Józef, albo ktoś inny maczał w tym… no nie palce przecie. W tym temacie pozostaje też wiara, że to, co mówią, to prawda. Jednak ten pierwszy temat jest bardziej sprawdzalny, niż drugi.

Płaska Ziemia

Wyjaśnienie teorii płaskiej Ziemi

Osobiście nie pasuje mi teoria płaskiej Ziemi. Coraz więcej dociera do mnie teorii spiskowych, które uświadamiają mi, że jestem w czarnej dupie. Rządy oszukują, religie oszukują, naukowcy oszukują, banki oszukują, lekarze oszukują, sprzedawcy oszukują. Nawet moje zmysły mnie oszukują. Wychodzi na to, że cała nasza rzeczywistość, to wielkie oszustwo. Tylko po co tak wiele oszustwa?

Jeśli nasza rzeczywistość, to gra komputerowa, gdzie każde istnienie, to osobny program (polecam film „13 piętro”), to nasza przeszłość tak naprawdę mogła się wcale nie wydarzyć. Z chwilą uruchomienia gry uzyskujemy wrażenie przeszłości, które tworzą indywidualne programy. Pewność mogę mieć tylko co do teraźniejszych doznań. Gdy wciskam klawisz „p”, to mam pewność, że go wciskam. Ale gdy stawiam za znakiem p cudzysłów, to kliknięcie w p należy do przeszłości. I nie dam sobie głowy uciąć, że to rzeczywiście przeżyłem, czy to tylko przed sekundą uruchomiony program w grze dał mi takie wrażenie.

Dość popularne jest powiedzenie o odwiecznej walce dobra ze złem. Walce Boga z Szatanem. I jednocześnie ciśnie się na usta pytanie, po co Bóg stworzył Szatana? Ano tylko po to, aby miał z kim grać w grę zwaną Rzeczywistość. Skoro Bóg jest naczelnym programistą, to Szatan może być programem automatycznym, tak jak program szachowy, gdzie można grać z komputerem. Jego zadaniem jest pozyskać jak najwięcej niskich wibracji, a Bóg ma zdobywać jak najwięcej dobrej energii. Mnogość oszustw i złych zdarzeń wskazuje, że w tej grze automat wygrywa.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. W języku programowania jest komenda „if… then” – „jeśli.. to…”. Pisząc programy lubiłem tą komendę. To ja decydowałem, o zależności zdarzeń, które miały się wydarzyć. Jeśli nie stworzyłem jakiegoś polecenia, to dane powiązanie nie mogło zaistnieć. Jeśli napisałem w kodzie, że kliknięcie w przycisk „Zamknij” ma zamknąć program, to tak się działo. Nie włączała się wtedy muzyka, ale zamykał się program. Tak jak nasionko wypuszcza kiełek, gdy poczuje wilgoć, a nie jak poczuje wiatr. Wiatr powoduje, że liście się ruszają.

Wracając do tematu płaskiej Ziemi, to nie wiem, jak przechodzenie z jednego wymiaru do drugiego ma się do teorii gry w Rzeczywistość. Coraz mniej rozumiem. Czym większą mam świadomość, tym mniej to ogarniam…

– Spokojnie, spokojnie! – jak zwykle w takich momentach pojawiał się JAM. – Nie wszystko od razu musisz rozumieć. Na wszystko jest odpowiedni czas. Nie możesz poznać od razu wszystkich odpowiedzi, bo byś zwariował. Sam widzisz, co się teraz z tobą dzieje. Pozyskałeś trochę więcej informacji i gubisz się w nich. Zrozumiesz wszystko, gdy będziesz gotowy. Nie przejrzysz się w zabrudzonym lustrze, dopóki go nie przetrzesz.

– Czyli?

– Nie zrozumiesz wielu rzeczy, jeśli nie pozbędziesz się brudu ze swoich myśli. Obecnie twe myśli brudzone są przez presję twojego otoczenia ze względu na twoją sytuację materialną. Emanujesz mnóstwo złej energii obawiając się o przyszłość. A przecież nie po to się urodziłeś…

– No tak. Dla radości się urodziłem…

– Oczywiście! I twoim zadaniem jest bawić się swoim życiem, a nie zamartwiać.

– Taaaa… Tylko niekiedy ciężko jest odnaleźć wyjście.

– Jeśli jesteś w czarnej dupie i nie widzisz wyjścia, to znaczy, że stoisz do niego plecami. Odwróć się, a znajdziesz wyjście.

– Od czego mam się odwrócić?

– Od złych myśli. Powtarzam: baw się! Ostatnio ze sprężynki i dwóch kulek stworzyłeś zabawkę, Dżingla, którą się świetnie bawisz i masz z tej zabawy wiele radości.

– Racja. Ale nie jestem za stary na takie zabawy?

– A czujesz się stary? Starość, to nieumiejętność bawienia się. Ludzie starzeją się, bo bardziej się martwią, niż cieszą. Czym bliżej mają do śmierci, tym bardziej się boją. Tyle, że nikt z was nie wie ile tego czasu zostało. Czy nie lepiej wykorzystać go na zabawę? Jeśli człowiek się martwi, to sprawia, że w grze zwanej Rzeczywistość punkty zdobywa Szatan. Zmartwienia napędzają złe rzeczy. Rób coś radośnie, a jeszcze więcej radości na ciebie spłynie.

– Tylko jakoś to moje działanie nie wzbudza aprobaty wśród rzesz.

– Jakie rzesze, taka aprobata. I to nie twój problem, ale ich problem. Jeśli wolą na twoim kanale YT oglądać filmik, jak laska robi loda, niż oglądać filmik o transerfingu, to ich wybór. Ty rób swoje i ciesz się życiem! Komu kibicujesz w grze zwanej Rzeczywistością?

– No Bogu.

– To dlaczego oddajesz punkty przeciwnikowi?

– Mętlik mam…

– Powoli przechodzisz do wyższego wymiaru i stąd to wrażenie. Nie przejmuj się tym. Nadejdzie czas, gdy to pojmiesz. A teraz baw się życiem!

– O! Już miałem kończyć pisanie, gdy zobaczyłem, że Iwonka pyta mnie, a właściwie ciebie, na fejsie „dlaczego bogaci ludzie krzywdzący innych ludzi nie ponoszą kary równowagi, bo nie rozumiem jak można opływać w luksusy, żyjąc jak bydlak poniżający innych?

– Są dwie możliwości w tym przypadku. Tacy ludzie nie ponoszą kary za swoje zachowanie, bo nie czują winy. To wina przyciąga karę. Jeśli czujesz się czemuś winny, to na pewno spotka cię jakaś kara. Nie ma obowiązku czuć się czemukolwiek winnym. Druga opcja, to taka, że jeśli mają świadomość poniżania innych, a przez to wywyższania siebie, to wahadło doprowadzi sytuację do normy. Może jeszcze nie teraz, ale niebawem. Być może taki człowiek będzie także poniżony, gdy obca osoba będzie go musiała przewijać, podczas kiedy on będzie sparaliżowany. To będzie dla niego odpowiednie przytemperowanie, bo na pewno będzie odczuwał taką swoją niemoc, jako poniżenie. A za pieniądze nie spowoduje, że paraliż zniknie.

– Słuszne spostrzeżenia.

– A Iwonka niech się nie przejmuje takimi ludźmi. Jeśli ten bogaty na nią naskoczył, to znaczy, że odbił jej myśli i to ona przyciągnęła taką sytuację. Jeśli była tylko świadkiem takiej sytuacji, to niech nie bierze tego do siebie, bo to nie jej rzeczywistość. Myśląc o tym zdarzeniu i podpinając pod te myśli emocje sprawia, że coś podobnego pojawi się w jej życiu. A Iwonka kibicuje chyba też temu samemu graczowi, co ty?

– Oczywiście!

– Czyli obydwoje wiecie, co robić.

– Ok. Kcesz cucerka?

– Jasne!

3 Odpowiedzi na 64. Gra w Rzeczywistość, czyli płaska Ziemia

  • Maria mówi:

    Nareszcie coś rozsądnego na temat płaskiej ziemi. Przejrzałam niezliczoną ilość stron i blogów i za głowę się złapałam, dziękuję za uśmiech na mojej twarzy 🙂

  • Meg mówi:

    Tyle optymizmu i ciepła emanuje z tego artykułu, tak wiele wyjaśnia i porządkuje. Ciekawe, że „przebudzeni” są prawie pozbawieni agresji, pychy i wielu złych cech, takie przynajmniej odnoszę wrażenia czytając wypowiedzi tych ludzi i po tym poznaję prawdziwych świadomych istniejącej, nie wesołej, rzeczywistości. Myślę, że Ty jesteś jednym z nich. I tak to już jest, im więcej wiesz tym niej wiesz, a tak dużo masz do uporządkowania. Ale jakaż to przygoda. Gdy to zrozumiałam, przestałam się martwić a zaczęłam żyć i działać.

  • Pingback: Motyle w brzuchu, czyli czym jest piąty wymiarPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret

Odsłony

Strony|Odsłony |Unikalne

  • Ostatnie 24 godziny: 0
  • Ostatnie 7 dni: 314
  • Ostatnie 30 dni: 6 132
  • Online: 0