Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Nadejszła wiosna i trzeba było umyć okna, które przez zimę dość zarosły brudem. Pomimo, że pogoda dzisiaj pochmurna i zanosi się na deszcz, to przez umyte okna wpada więcej światła i jest bardziej radośnie. Ludzie najczęściej dbają o swoją rzeczywistość materialną, myją okna, odkurzają, sprzątają. Nieliczni robią takie porządki w swoim mózgu, nieliczni sprzątają swoje myśli. Człowiek z zabałaganionym umysłem wygląda o wiele starzej, niż jego metryka na to wskazuje. Pozytywnemu człowiekowi ludzie dają mniej lat. Wiem to po sobie.Śmieci w mózgu, to balast, który niesłychanie ciąży i nie pozwala swobodnie cieszyć się życiem. Śmieci te, to przede wszystkim strach, żal, ból, zawiść, zazdrość, mściwość i tym podobne. Te uczucia, czymkolwiek spowodowane, zalegają w umyśle i nie pozwalają wydostać się radosnym myślom. A wystarczy tylko wniknąć w głąb siebie i zastanowić się, do czego te złe myśli są potrzebne. Czy nam z nimi dobrze? Czy chcemy je pielęgnować i pieścić? Jeśli tak, to nie sprzątajmy, jeśli przeszkadzają nam w życiu, to zamieńmy je na pozytywne. Gdy nie lubimy sąsiada, bo to taki i owaki typ, a w dodatku skurwiel wielki, to spójrzmy na niego z innej strony. Być może jest on taki i owaki dlatego, abyśmy my mieli porównanie i robili wszystko, aby nie być takim, jak on? Takiego sąsiada uważajmy za skarb, bo możemy na nim ćwiczyć swoje pozytywne myślenie. Możemy nawet polubić go, a wtedy, gwarantuję, że zmieni się on nie do poznania i może stać się naszym przyjacielem.

Kr11M

Owszem, bardzo ciężko jest myśleć tylko pozytywnie. Złe myśli zawsze nas nachodzą. Ale wic polega na tym, że jak spadnie nam okruch na dywan, to nie wdeptujmy go, a podnieśmy i wyrzućmy. Złą myśl nie chowajmy, tylko ja od razu zamieńmy na radosną. Wszędzie doszukujmy się dobra, bo ono jest ukryte nawet w wybuchu bomby atomowej, tylko głęboko. Każda tragedia niesie za sobą pozytywny wiatr zmian. Zawala się budynek, to usuwamy gruz i stawiamy nowy. Możemy też siąść na gruzach i płakać. A teraz spójrzmy na taką dwójkę ludzi. Jeden odbudowuje, a drugi płacze. Który z nich korzystniej wygląda? Z którym z nich chce nam się dłużej przebywać? Nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko dla naszego dobra.

A właściwie jak to jest z tym przypadkiem, czy jest możliwe jakieś przypadkowe zdarzenie? W myśl zasady prawa przyciągania podobne przyciąga podobne. Nie identyczne przyciąga identyczne, tylko właśnie podobne. Dlaczego tak jest?

– Lecę pędzę na łopacie, co chcesz mości wilczku bracie? – JAM się mi objawił, zaczynając spotkanie cytatem z bajki kukiełkowej, którą w dzieciństwie oglądałem, ale tytułu nie pamiętam. – Widzę, że między myciem okien, a wieszaniem firanek wzięło cię na filozoficzne rozmyślania.

– Tak jakoś mnie naszło, gdym brud z okien ścierał. To jak to jest z tym przypadkiem? Jest on, czy nie?

– W tej rzeczywistości, gdzie obowiązuje prawo przyciągania, nie ma miejsca na przypadek. Jak słusznie zauważyłeś, podobne przyciąga podobne, a nie identyczne. Ta zasada umożliwia istnienie marginesu „błędu”, dzięki któremu istnieje różnorodność na tym świecie. Gdyby identyczne przyciągało identyczne, to o każdym szczególe tej rzeczywistości trzeba by było pomyśleć, aby on zaistniał. Owszem, precyzyjna myśl daje precyzyjną materializację i dostajemy wtedy dokładnie to, co chcemy. Jeśli zaś pomyślimy np., że chcemy mieć w danym dniu wolne od pracy, to albo dostaniemy urlop, albo złamiemy nogę, albo bomba spadnie na miejsce naszej pracy, albo coś jeszcze innego się stanie, co nie pozwoli być ci wtedy w pracy. Załóżmy, że złamiesz nogę. Pośliźniesz się na skórce od banana leżącej na schodach. Będziesz wtedy mówił, że przypadkowo stanąłeś na skórkę i wywróciłeś się. Ale to nie był przypadek, że ta skórka tam leżała. Jakiś niesforny nastolatek jadł banana i miał do wyboru wyrzucić skórkę do kosza lub na schody. Wybrał to drugie, oczywiście nieświadomie, bo akurat takie jego działanie mieściło się w marginesie błędu twojej niechęci pójścia do pracy. Wszechświat działa zgodnie z naszymi myślami i wszyscy współpracują, aby wzajemnie pomagać sobie w realizacji myśli.

– Rozumiem. Sam też tak miałem wielokrotnie. Ni stąd ni z owąd kopnąłem leżący kamień, który potoczył się parę metrów dalej, albo zapomniałem coś sprzątnąć na miejsce. To właśnie jest pomaganie innym i ich realizacji myśli?

– Nie także im, ale i sobie. Jedno zdarzenie implikuje drugie, a to kolejne itd. Pozornie może się wydawać, że coś stało się przypadkiem, ale tak nie jest. Przypadek, to ciąg wzajemnie powiązanych zdarzeń. O wiele łatwiej jest zarządzać swoją rzeczywistością, gdy ma się świadomość wpływu na nią. Wtedy rzeczy dzieją się zgodnie z naszymi świadomymi myślami i nie ma rozczarowania. Lepiej mówić o zbiegu okoliczności, niż o przypadku, bo to jest bliższe prawdy.

– Skoro ja stwarzam swoją rzeczywistość, to mogę ją stworzyć taką, gdzie prawo przyciągania nie działa?

– Możesz, ale aby ona zaistniała konieczna jest twoja śmierć i reinkarnowanie w rzeczywistości bez prawa przyciągania.

– A za życia nie można?

– Raczej nie. W świecie, w którym zdecydowałeś się urodzić, istnieją określone zasady, dzięki którym rzeczywistość wygląda tak, jak wygląda. Istnieje grawitacja, abyś mógł chodzić po ziemi, istnieje twarda materia, abyś mógł dotykać, przenosić, tworzyć i istnieje prawo przyciągania, abyś mógł zarządzać tą rzeczywistością. Takie są główne zasady panujące w tym Wszechświecie. Wszystko inne wynika z tych zasad. Jeśli chcesz grać w tenisa, to musisz przestrzegać zasad tej gry. Jeśli chcesz grać w piłkę zgodnie z jej zasadami, to zmieniasz boisko. Oczywiście, to tylko ogólne przykłady. W ramach tej rzeczywistości możesz doskonale się bawić i czerpać radość ze wszystkich zdarzeń. Powinieneś mieć jednak otwarty umysł i pozbyć się wszelkich uprzedzeń. Ty masz jeszcze kilka w sobie takich „haków”, za które mogą cię pociągnąć, jak to mówi Vadim Zeland, wahadła. On pojęcie pozyskiwania złej energii od ludzi zawarł w wahadłach, my mówimy o Istotach Niskowibracyjnych, ale to jest to samo, tylko w innym opakowaniu. Zeland szczegółowo to wyjaśnia, my tylko napomykamy.

– Powiedziałeś, że raczej nie można zmienić głównych zasad.

– Istnieją wybitne jednostki, które mogą lewitować, przechodzą przez ściany itp. Ale to są jednostki, które inkarnowały w tej rzeczywistości, aby pomóc innym w życiu. One są o wiele bliżej Najwyższej Możliwej Wibracji, niż ty i większość ludzi. Jeśli zobaczysz lewitującego człowieka, to nie musisz wierzyć, że można przezwyciężyć grawitację, ale masz tego pewność. Jednak nie urodziłeś się po to, aby przezwyciężać ogólne prawa. Ty bawisz się w grę zwaną życiem i stosujesz się do jej zasad. I właśnie w tych ramach pozyskujesz radość. Zgodziłeś się na te zasady przed urodzeniem. Jeśli bierzesz udział w wyścigu kolarstwa szosowego, to gdy pojedziesz na przełaj, zostaniesz zdyskwalifikowany. Zasada jest, że twoje ciało samo nie może latać, ale w samolocie już tak.

– A jakie te haki mam jeszcze w sobie?

– Główny, to religia, zwłaszcza katolicka. Wiele razy zarzekałeś się, że zapominasz o tym, że nie będziesz zgłębiał, że to cię wali, A jednak, gdy jakaś wiadomość odnośnie Kościoła dotrze do ciebie, to ty się już gotujesz. Dobrze, że tylko zagotujesz się i stygniesz. To tak jakby para uszła ci w gwizdek.

– No bo mnie to jeszcze złości. Głupota katolików i perfidia księży….

– Czyli doją cię Istoty Niskowibracyjne. Jesteś jednak świadom, do czego służy Kościół katolicki i to powinno ci wystarczyć. Ty to wiesz, a że inni są nieświadomi, to już nie twoja brocha. Czym bardziej jesteś tego świadom, to więcej ludzi podobnych sobie do siebie przyciągasz.

– Dla mnie Kościół katolicki, to instytucja satanistyczna. Pod płaszczykiem radości sprawia, że jej wierni generują strach, zawiść, złość. Nie może złe drzewo dobrych owoców wydawać. Prosty przykład: jakiś czas temu była taka akcja, gdzie tzw. „moher”, czyli kobieta, którą już tylko wiek posuwa, zaatakowała reportera jakiejś stacji TV. Nie pamiętam szczegółów, czego to dotyczyło. Gdyby religia katolicka była religią miłości, to ta staruszka przytuliłaby reportera i ucałowała, pomimo, że nie był on z jej opcji myślowej. Gdyby religia katolicka była religia miłości, to nie byłoby krucjat, nie mordowano by światłych ludzi, nie wytępiono by Inków. Dla mnie to religia fałszu i obłudy…

– Ok! Masz prawo tak myśleć. Jesteś wolnym człowiekiem. Jesteś świadom dogłębnych założeń działania tej instytucji, ale to nie powód, abyś generował złe uczucia. To już nie twoja bajka. Jak mówiłem, przyciągasz coraz więcej ludzi myślących podobnie jak ty. Wymieniaj z nimi wszelkie poglądy, ale niech ta wymiana generuje radość, a nie złość, czy irytację. Każdy ma prawo wierzyć w to, co chce i każdy ma prawo weryfikować to, w co wierzy. Gdy w jakiejś instytucji świeckiej zauważysz krzyż na ścianie, to nie irytuj się. Możesz sobie wtedy pomyśleć, że tu pracują ludzie jeszcze mało oświeceni i podziękuj sobie i Bogu, że pozwoliłeś sobie na o wiele większe zbliżenie do Największej Możliwej Wibracji, niż oni. Mądrość społeczeństwa jest mierzona jego poziomem głupoty. Jak mówi Zeland: pozwól sobie być sobą, a innym być innymi. Nie ma sensu zmieniać ludzi, którzy nie chcą zmian. Możesz tylko pomagać tym, którzy mają dyskomfort w swoim myśleniu i szukają wyjścia z sytuacji. Ty sam dopiero po przeczytaniu Transerfingu zyskałeś kolejny poziom swojej samoświadomości i coraz lepiej władasz rzeczywistością. Jednak jeszcze długa droga przed tobą. Ważne, że chcesz nią iść. Ważne, że coraz lepiej rozumiesz wszystko, co się wokół ciebie dzieje. Dla ludzi, którzy szukają sensu życia, jesteś taką gałęzią, która umożliwia im zaczepienie się i odbicie się dalej w swej samoświadomości, jeśli oczywiście w ten sposób wykorzystają znajomość z tobą. Dla tych, którym kiedyś byłeś podporą, a nie skorzystali w pełni z tego faktu, nie nabrali światła od ciebie, dla nich jesteś już nie dostępny. Zostali w tyle, a twoje światło ich pali i dlatego niekiedy potrzebne są radykalne kroki nawet w postaci zerwania znajomości, dla ich dobra. Kiedyś to zrozumieją. Ci, co czerpią radość z twego istnienia, pójdą za twoim światłem i wykorzystają to dla siebie. Sami już zaczynają świecić i dają swoje światło ludziom, którzy go potrzebują. W ten sposób fala dobrej energii rozpowszechnia się po świecie. Ty też czerpiesz jasność z bardziej zaawansowanych od siebie. Dzięki temu Ziemia podwyższa swoją wibrację, a ludzie niedostosowani mentalnie giną z jej powierzchni, są wycofywani przez swe Istoty Wyższe. To, co się dzieje teraz w świecie, jest agonią konających, toną i brzytwy się chwytają. Ale to Istoty Niskowibracyjne w ten sposób pozyskują resztki złej energii, nim ci ludzie zejdą z tego świata. Kościół Katolicki będzie jeszcze jakiś czas istniał. Rodzice będą posyłali dzieci na religię. Powinni być jednak świadomi, że jak pozwalają dziecku bawić się na ulicy, to istnieje ryzyko wypadku. Skoro posyłają dziecko na religię, to powinni liczyć się z tym, że ich dziecko może być molestowane. Afera pedofilska w kościele goni aferę. Tylko głupiec pozwala dziecku bawić się nad rzeką i ma nadzieję, że nie zmoczy stóp. Jednak nawet z religii katolickiej można czerpać radość, pod warunkiem, że nie dopuści się złego przekazu. Wszędzie jest radość schowana! Doszukujmy się jej wszędzie.

– Ja ten przedział opuszczę. Nie będę chodził do kościoła i uczestniczył w rytuałach, aby szukać tam radości! Dla mnie to ubrudzenie twarzy kupą i chwalenie, że dobrze smakuje.

– Wcale cię nie nakłaniam do tego. Ty masz inną drogę, która ci odpowiada. Przestań się przejmować złymi dla ciebie rzeczami!

– Jednak ciężko jest odciąć się od złych realiów tego świata.

– Nie musisz się wcale odcinać! Spraw tylko, aby złe realia były ci obojętne. Nie musisz użalać się nad losem żebraka. Daj mu parę groszy i poczuj się radośnie z tego powodu. Nie ważne, czy to prawdziwy żebrak, czy oszust, czy alkoholik zbierający na piwo. Daj mu parę groszy i ciesz się, że chce ci się dać. Jak on to wykorzysta, to już jego sprawa.

– A jak nie będzie mi się chciało nic dać?

– Ło Jezusie Pacanoski! No to nie daj! Nie masz obowiązku nikomu nic dawać, jeśli nie chcesz. Dawanie powinno sprawiać Ci przyjemność. Tak samo jak branie. Kto potrafi dawać, powinien umieć też brać. Uświadom sobie, że wszelki przymus istnieje tylko w tobie i ty go nakręcasz. Jeśli nie chcesz czegoś robić, to nie rób tego, jeśli coś chcesz robić, to rób to, bez względu na to, co się stanie.

– A jak wyrządzę komuś krzywdę swoim działaniem?

– I teraz dotknąłeś sedna sprawy. Jak mówiliśmy podobne przyciąga podobne. W związku z tym krzywdę możesz wyrządzić komuś, kto o krzywdzie myśli. Jeżeli ty obawiasz się, że wyrządzisz komuś krzywdę swoim działaniem, a nikogo w obszarze oddziaływania twoich myśli nie będzie, kto też czegoś się obawia, to zrobisz źle tylko sobie. Oczywiście bezpieczniej jest działać tak i myśleć, aby wszyscy z tego mieli radość. Tak, że działaj i myśl pozytywnie, a złe rzeczy albo zmień na dobre, albo niech pozostaną dla ciebie obojętne. Zaprawdę powiadam ci, że lepiej dla ciebie będzie, jeśli zobojętniejesz na religię, wszelką religię, niech ona cię nie dotyczy i tak samo zrób z głupotą polityczną, niesprawiedliwością, oszustwami, aferami itp. Jeśli czegoś nie możesz zmienić, to niech ci to będzie obojętne. Jeśli możesz zmienić, to zmieniaj! Nie dmuchaj parą w swój gwizdek, bo jej szkoda. Puść ją w tłoki działania i zmieniaj swój świat na lepszy. Po to się urodziłeś, aby mieć radość z życia!

– No tak. Słuszne rady dajesz. Od dmuchania w mój gwizdek, to ja mam ludzi. I z tego też wielka radocha jest! I to obopólna!

Jak to zmiana myśli daje radość z myślenia… Wszędzie jest radość ukryta. Gdy oddalimy się od problemu, zobaczymy jego sens. Gdy wyjmiemy nos z krowiego placka, to zobaczymy piękną łąkę, strumień, las, góry, Ziemię i Wszechświat. Czym zatem jest nasz problem w porównaniu z pięknem Wszechświata? Nawet w największą ulewę między kroplami deszcz nie pada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret