Wszechświaty równoległe, czyli podróże w czasiePrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Niedawno łyknąłem pięć sezonów serialu Fringe, który opowiada historię ludzi z dwóch światów równoległych. Lubię te klimaty. Lubię ten rodzaj SF, gdzie istnieją różne wersje nas samych i naszych rzeczywistości. Bardziej mnie to kręci, niż np. podróże w czasie, które, jako takie, wydają mi się niemożliwe nie ze względu na brak technologii umożliwiającej takie podróże, ale ze względu na sens istnienia. Już kiedyś rozmawiałem na ten temat z JAMem, ale że teraz wciągam drugi serial (Continuum), mający oprócz wątku przenoszenia się w czasie drugie dno, więc to zagadnienie zaczęło mnie znów nurtować. Bardziej jestem skłonny uwierzyć w istnienie światów równoległych, niż zaakceptować podróże w czasie.

– Dlaczego? – JAM sączył moją kawę i przypatrywał się gęstniejącym chmurom na niebie. Od pewnego czasu słońce nie pokazało się, ale mimo to temperatura była w granicach 15 stopni, co dawało wrażenie ciepła.

– Co dlaczego?

– Dlaczego jesteś skłonny bardziej uwierzyć w światy równoległe, niż w podróże w czasie?

– No bo chyba ty mi mówiłeś, że takie podróże są nie możliwe w naszej rzeczywistości.

– Czas w tej rzeczywistości można porównać do składu pociągu, choć to bardzo uproszczone porównanie, który ma wagony tylko z wyjściem na zewnątrz, a brak przejścia do sąsiednich. Obecny twój wagon, to twoja teraźniejszość. Poprzedni, to twoja przeszłość, a następny, to przyszłość. Jednak ty cały czas doświadczasz tylko teraźniejszości. Cały czas, to co się wokół ciebie dzieje, dzieje się teraz i tylko dzięki swojej pamięci wiesz, że coś stało się przeszłością, a przyszłości możesz się tylko domyślać. Nie możesz doświadczyć czegoś powtórnie, co już się zdarzyło. Nie można wejść powtórnie do tej samej rzeki. Cała twoja przeszłość jest tylko w pamięci, przeszłość, to twoje wspomnienia. Gdybyś stracił pamięć, twoja przeszłość przestaje istnieć…

R44M

– Ale powiedziałeś, że ten wagon ma wyjścia na zewnątrz.

– Tak. Takim wyjściem jest śmierć organizmu, kiedy dusza opuszcza tą rzeczywistość i wchodzi do wyższego wymiaru.

– Znaczy, że tylko dusza może podróżować w czasie?

– Tak. Po śmierci może ona wniknąć ponownie w inne ciało na dowolnym punkcie czasu. Nie tylko w linii czasowej, z której wyszła, ale na dowolnie innej. Ja ze swego wymiaru widzę twoją linię czasu, jako ciągłą, od twego urodzenia, do obecnej chwili. Przyszłość ty sam teraz zaplatasz z olbrzymiej liczby możliwości. Ja nie wiem, jaka ona będzie, bo ty o tym decydujesz. Jednak w jakimś stopniu można się tego domyślać, po teraźniejszych twoich wyborach.

– To znaczy?

– To znaczy, że mało prawdopodobne jest, abyś jutro znalazł się na Hawajach, aczkolwiek nie jest to niemożliwe. Twoja przyszłość zależy wyłącznie od ciebie i od twoich teraźniejszych wyborów.

– Czyli masz wgląd do mojej przeszłości, ale przyszłości dla mnie nie widzisz?

– Widzę każdą sekundę twojej przeszłości, która już się stała. Mam też wgląd do niezliczonej ilości wariantów twojej przyszłości, ale nie wiem, który z nich ty wybierzesz.

– Jak to nie wiesz? Przecież ty jesteś mną, a ja tobą i jesteś moją Istotą Wyższą, to chyba powinieneś wszystko wiedzieć?

– Nie tak to działa. Jesteś mną w tej rzeczywistości i twoim zadaniem jest pomnażać swoją i moją radość. Jednak twoje życie to gra, taka zabawa, o której sam decydujesz. Tym większa nasza radość, jeśli czerpiesz z życia jak najwięcej pozytywów. Ja nie mogę otwarcie kierować twoim życiem i prowadzić cię tylko po radosnych zasobach tej rzeczywistości. Nie mogę powiedzieć np. abyś skreślił takie liczby w totolotku, gdyż one jutro zostaną wylosowane…

– A czemuż to? Chyba znasz te liczby?

– A temuż to, że, jak ci już wspomniałem wcześniej, ty sam w każdej sekundzie dokonujesz wyboru swojej przyszłości, a ja nie mogę przewidzieć, co ty zrobisz. Liczby z losowania w każdym wariancie są inne, a warianty ty wybierasz ciągle w każdej chwili. Jednak twoje wybory są w pewnym stopniu przewidywalne i z dużym prawdopodobieństwem mogę ci podać liczby na jutrzejsze losowanie totolotka.

– No więc???

– Czy urządzają cię takie moje liczby, które np. będą mniejsze o jeden od wylosowanych?

– Absolutnie nie! Muszą być identyczne!

– I to jest właśnie problem. Mimo, że ja jestem tobą, to jednak ty jesteś bliżej siebie niż ja ciebie. I ty najlepiej znasz siebie i swoją przyszłość.

– Czyli???

– Czyli ty sam możesz najlepiej ją przewidzieć. Ty sam możesz wytypować właściwe liczby i sam najlepiej możesz zobaczyć swoją przyszłość, ale tylko tą, która jest zgodna z obecnymi twoimi wyborami…

– No nie kumam.

– Ok. Nie istotne.

– A jak się ma kwestia światów równoległych?

– Oooo! Bardzo dobrze się ma!

– Cyzli?

– Zależy o co pytasz.

– Nosz, kuźwa, czy one istnieją?

– Istnieją.

– A gdzie są?

– Obok ciebie, w tobie, wszędzie. Wiesz, że przestrzenie między atomami są olbrzymie. Wiesz też, że przestrzenie między gwiazdami są olbrzymie, a wszystko to jest wypełnione pustką. Z pozoru pustką, bo właśnie ją zajmują równoległe wszechświaty. Uczeni w tej rzeczywistości głowią się nad tzw. ciemną materią, która mogą tylko wykryć dzięki zakrzywieniu soczewkowemu grawitacji. Mówią, że masa tego Wszechświata, to około 5% wszelkiej wyczuwalnej masy. Reszta, to masa Wszechświatów równoległych.

– A dlaczego ich nie widać?

– Z tego samego powodu, że w radio na tej samej częstotliwości nie słychać kilku rozgłośni radiowych.

– Aaaaa! – załapałem. – Bo każdy Wszechświat ma inną częstotliwość, a my jesteśmy nastrojeni tylko na częstotliwość naszego Wszechświata!

– Dokładnie. I tylko tą częstotliwość odbieracie.

– A jak można podróżować między tymi Wszechświatami?

– Grawitacyjnie. Ale jeszcze minie trochę czasu, nim ludzkość w tej rzeczywistości odkryje ten sposób.

– To podróże między wymiarami są możliwe, a podróże w czasie nie?

– Tak. Między wymiarami można się poruszać bez przeszkód. Można spotykać samych siebie, którzy wiodą alternatywne życie. W jednym Wszechświecie jesteś papieżem, w innym kosmonautą, a w innym nędzarzem. I w każdym z tych Wszechświatów pozyskujesz radość.

– I ta radość kumuluje się w tobie, jako mojej Istocie Wyższej? Czyli że masz pieczę na moimi wszystkimi wcieleniami we wszystkich światach równoległych???

– A juści, jako żywo, azaliż…

– No to nieźle! Czyli twoje macki sięgają wszędzie.

– Równoległe Wszechświaty, to alternatywa dla czterowymiarowej przestrzeni. I taka możliwość istnieje tylko w tym wymiarze. To jakby jeden kuter zarzucił setki sieci na jednym morzu.

– Czyli te filmy SF to wcale nie takie SF…

– Wcale nie takie… To twoje myśli tworzą rzeczywistość. To, co pomyślisz, to się dzieje.

– No to podróże w czasie też są możliwe, bo ja o nich myślę!

– Są możliwe, ale rodzą mnóstwo komplikacji…

– No to dlaczego mówiłeś, że nie są możliwe?

– Dla ludzkości w obecnym stadium rozwoju w twojej rzeczywistości lepiej jest, żeby myślała, iż jest to nie możliwe. Tylko istoty inteligentne mogą posiąść technologię podróży w czasie. Obecni ludzie takimi nie są…

– Ło matko z Buska! Ale motasz.

2 Odpowiedzi na 51. Wszechświaty równoległe, czyli podróże w czasie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret