Dlaczego jest ci źle, czyli jak nie dać się wydoić ReptilianomPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Zastanawiam się nad eskalacją złych wydarzeń, jaka ostatnio ma miejsce. Właściwie nie wiem, co się tak naprawdę dzieje, ale pomimo, że nie śledzę wiadomości, to i tak złe wieści docierają do mnie czy chcę, czy nie chcę. Wiem. JAM zapewne powie, że nic nie dzieje się bez mojego przyzwolenia i jeśli bym naprawdę chciał, to zablokowałbym te kanały. Jednak nie o tym mam zamysł teraz pisać, a o tym, dlaczego dzieją się takie rzeczy i co za nimi stoi. Zrobię herbatkę z pigwy, truskawek i dzikiej róży i zawołam JAMa. On odpowie mi na parę pytań.

– Rewelacyjna herbata! – wyraził swoje uznanie JAM, gdy tylko skosztował przygotowanego przeze mnie napoju. Jego wirtualne usta zanurzyły się w jego wirtualnej szklance, ale radość była jak najbardziej namacalna. Odczuwałem ją w sobie.

– No widzisz. A ja ją dzisiaj odkryłem i też się cieszę.

JAM usiadł w fotelu i założył nogę na nogę. Huśtał nią przez chwilę i rozkoszował się herbatą.

­– O co chcesz tym razem spytać? – odstawił szklankę.

– Ostatnio dotarła do mnie informacja o jakiejś tragedii w Stanach, gdzie zabito dzieciaki w szkole, czy coś w tym stylu. Nie znam szczegółów, bo mnie to nie obchodzi, ale interesuje mnie atmosfera wokół tego, która obiegła cały świat. Dlaczego złe informacje tak szybko się rozchodzą i dlaczego mają tak wielki ładunek emocjonalny?

– Masz rację, że nie interesują cię szczegóły tego wydarzenia i dobrze, że nie obchodzi cię ono jako takie. Wiesz, że tak naprawdę, to zło i dobro nie istnieją. Są to tylko subiektywne odczucia jakichś wibracji. Odczucie zła, to zwykle mniejsza częstotliwość od tej, która uważana jest za pozytywną. Wiesz także, że rzeczywistość, w której żyjesz, to twoja interpretacja wibracji, jakie dekoduje twój mózg. Jednak nie wszystkie informacje, które docierają do niego, łączy w rzeczywistość. Zasadnicza część z nich jest pomijana i nie jest dostrzegana przez ciebie. Z jednej strony twoje receptory nie wychwytują pewnych częstotliwości, a z drugiej twój mózg ich nie dekoduje. Jak już powiedziałem twoja rzeczywistość tworzy się w twoim mózgu i jako taka tylko w nim istnieje. Jednak przestrzeń, w której ona jest organizowana zajmowana jest także przez inne rzeczywistości, których ty nie dostrzegasz, bo nie masz ku temu odpowiednich receptorów. Tak jak nie słyszysz ultradźwięków, to nie znaczy, że one nie istnieją. Naukowcy zastanawiają się, do czego służą puste przestrzenie między atomami i czym jest próżnia w kosmosie. Otóż nie ma żadnej pustki. Przestrzeń jest szczelnie wypełniona wibracjami, ale znikomą część z nich możemy odczuwać. W tej pustce znajdują się inne wymiary, inne rzeczywistości, których nie możemy dostrzec swymi zmysłami. Jednak to, że ich nie widzimy, nie znaczy, że ich tam nie ma. W tych innych wymiarach żyją inne istoty, które są mniej lub bardziej inteligentne od nas. Są tam przecudne światy bajecznie kolorowe, jak i ponure scenerie pozbawione barw. Mówię to oczywiście w porównaniu do naszej rzeczywistości, bo nawet ta najbardziej ponura dekodowana zmysłami do niej stworzonymi może być o wiele bardziej kolorowa niż nasza. Istoty te prowadzą swoją egzystencję na różnych zasadach. Niektóre odżywiają się materią, jak my. Inne pozyskują energię ze światła, z dźwięku, czy żywią się falami radiowymi, które są charakterystyczne dla ich rzeczywistości i tylko w nich mogą istnieć. Są także istoty, które mogą poruszać się między wymiarami i żywić się energią w nich pozyskiwaną…

– Ale miałeś opowiedzieć o tych złych rzeczach, które się w naszym świecie dzieją! – przerwałem.

JAM zanurzył usta w szklance i przez chwilę patrzył na mnie znad niej. Prawie nie mrugając odstawił szklankę i powiedział:

– Za chwilę dojdę do tego, jeśli pozwolisz – był nad wyraz spokojny. Kiedyś to by mnie zbeształ za to, że mu przerwałem. Teraz nie wyczułem w nim ani cienia złości.

– Przepraszam. Mów dalej.

– Słyszałeś zapewne o Reptilianach? – zapytał retorycznie. – Czyli o gadzich istotach wchodzących w ludzkie ciała? Otóż Reptilianie pochodzą z równoległego świata i są niejako zarządcami w naszym. Mają wygląd podobny do jaszczurek, ale nimi nie są. Wbrew potocznej opinii nie zakładają ludzkiej skóry na swoje ciało i w takim przebraniu egzystują. Ich ciało posiada odmienną częstotliwość od naszej materii i dlatego nasze mózgi nie mogą ich dekodować w rzeczywistości, bo nie mają odpowiednich programów interpretujących. Reptilianie nie przywdziewają naszych ciał, ale przenikają miedzy nasze atomy i przejmują kontrolę nad naszymi myślami. Są niejako wymieszani z nami, jak groch z kapustą. Nasze byty wzajemnie się przenikają. To, że niekiedy niektórzy z nas zobaczą jakieś elementy ich gadziego ciała wynika z chwilowych błędów dekodowania naszej rzeczywistości, kiedy nasze mózgi zahaczają o ich rzeczywistość. Po co te stworzenia wnikają w nasze ciała? Tak jak wcześniej wspomniałem, mają oni na celu zarządzać naszym światem. Przejmują zwykle kontrolę nad ciałami ludzi, którzy decydują w znacznym stopniu o naszym świecie. Są to zwykle właściciele wielkich korporacji, banków, ludzie zrzeszeni w lobach farmaceutycznych, paliwowych, prezydenci krajów, przywódcy religijni, czyli ludzie mający wpływ na to, co się na Ziemi dzieje. Reptilianie przejmują kontrolę nad takimi ludźmi, a oni nawet nie zdaja sobie z tego sprawy. Jedynie otoczenie może dostrzegać w nich zmianę, gdy stają się bardziej stanowczy, pozbawieni empatii i ogólnie „nieludzcy”. Zwykle się wtedy mówi, że „władza im odwaliła”, a to tylko sprawka gościa w ich ciele.

– A po co ci Reptilianie wchodzą w tych ludzi? Po co chcą zarządzać światem? – zapytałem.

– Reptilianie to pasterze, a my to stado bydła, które oni mają hodować.Reptilianie

–??? – zdziwiłem się.

– Już wyjaśniam. Te gady są pozbawione uczuć i dlatego idealnie nadają się na pastuchów. Są to właściwie biologiczne komputery zaprogramowane na określone działanie. Wspomniałem wcześniej, że istnieją rożne byty, w różny sposób się odżywiające, w różny sposób pozyskujące energię. Między innymi są istoty, które uwielbiają wręcz niskie częstotliwości, które generowane są przez ludzki strach. I właśnie ludzie na Ziemi są ich hodowlą, a Reptilianie ich pastuchami.

– Zaraz… – nie rozumiałem. – Chcesz powiedzieć, że jestem krową, która ma produkować energię dla jakichś stworów?

– A co w tym dziwnego? Skoro krowa może produkować mleko dla ciebie, to dlaczego ty nie możesz produkować energii dla innych istot? A czym ty się różnisz od krowy? Wiem, wiem! Powiesz, że ty jesteś inteligentny, a krowa nie. Tylko czy aby na pewno? Ale nie o to chodzi. Reptilianie są odpowiedzialni za produkcję na Ziemi złej energii, czyli strachu. To oni stoją za różnymi wypadkami i tragediami. Zdarzenie z 11 września przysporzyło im dużo satysfakcji, kiedy to amerykanie sami rozwalili sobie WTC zganiając winę na Arabów. Wtedy był to potężny strzał strachu, jaki został wyemitowany międzywymiarowo. Strach przed terroryzmem ciągle się utrzymuje. Wcześniej był strach przed Rosją. Dzięki temu można było przejąć kontrolę nad społeczeństwem i dyktować mu, co ma robić. Strach w społeczeństwie zawsze istnieje, ale niekiedy trzeba podnieść jego poziom. Ludzie, którzy boją się chorób, zgodzą się na szczepienia, które de facto wywołają u nich inne choroby. Jeśli przestraszy się ludzi AIDSem to bez mrugnięcia okiem przyjmą każdą szczepionkę, która ma ich przed tą chorobą ochronić. Jeśli w okolicy grasuje złodziej, to ludzie chętniej kupią alarmy. Krzywda ludzka to doskonała pożywka dla tych istot, gdyż generuje dużo niskich wibracji. Dobrym ich źródłem są wszelkie wojny i konflikty zbrojne. Jeśli ich nie ma, to Reptilianie dostają opieprz od swych zwierzchników i muszą coś wymyśleć. Niekiedy organizują krach na giełdzie, kiedy indziej katastrofę samolotową, czy hipnotyzują dzieciaka i nakazują mu strzelać w szkole. Doskonałym przewodnikiem są media, które złe wieści szybciej od błyskawicy rozpowszechniają po świecie. Wtedy można usłyszeć, jak z Ziemi wydobywa się w kosmos jęk bolesny, a nad Ziemią unosi się brunatna mgła, jak po nadepnięciu na purchawkę. Takie pierdnięcie strachem. Jednak nie ma potrzeby, aby na każdym wyższym stanowisku był Reptilianin. Ludzie to w rzeczywistości bydło, które posiada mentalność stada. W większości przypadków ludzie dostosowują się do tego, czego system od nich wymaga bez mrugnięcia okiem i bez zastanowienia się, czy to dla nich jest dobre. Poddają się psychozie strachu i skoro w TV powiedziano, że Arabowie to terroryści, to każdy Arab taki być musi. Nawet sąsiad Mahmed, którego zna się od dziecka i który ma takie samo obywatelstwo jak my, on też musi być terrorystą, bo przecież jest Arabem.

– A tornada czy trzęsienia ziemi to też za sprawą Reptilian? – spytałem.

– Reptilianie tylko pośrednio mają wpływ na katastrofy naturalne. Ziemia to żyjąca istota, która również jak my dąży do szczęścia. Dlatego podwyższa swoje wibracje, gdyż odczuwa radość. Ludzie, którzy są pesymistami, którzy generują strach, są jak pchły, które gryzą Ziemię. Takich ludzi są już olbrzymie stada. Dlatego ziemia, obmywa się olbrzymimi falami, czy trzęsie swoją skorupą, aby pozbyć się niepożądanych oddziaływań. Tak jak człowiek ma prawo do umycia brudnych rak, tak i Ziemia ma prawo pozbyć się smrodu ze swego ciała. Reptilianie generując strach, przyczyniają się do takiego zachowania Ziemi i niejako oni ją prowokują. Takie kataklizmy znów generują strach w ludziach i kolejna porcja niskich częstotliwości jest dostarczana zainteresowanym.

– A jak ma się do tego wszystkiego rosnąca świadomość ludzka. Przecież teraz ludzie są bardziej świadomi i coraz trudniej o pozyskanie strachu?

– Masz rację. Dlatego jeszcze przez jakiś czas będą się działy drastyczne zdarzenia, które będą niejako zastrzykami niskich wibracji. Niebawem dojdzie do zderzenia jakichś pociągów, gdzie zginie dużo ludzi, a pomruk strachu znów obiegnie Ziemię. A to zejdzie lawina i pogrzebie miasteczko, albo dojdzie do wybuchu w fabryce chemikaliów. Jednak te rzeczy będą się działy coraz rzadziej. Częste będą jeszcze ich harmoniczne, czyli zdarzenia przyciągnięte myślami ludzi, którzy jakoś mocno wzięli sobie tamte tragedie do serca. To będą jednak pokłosia tamtych zdarzeń. Przesilenie, „koniec świata”, to tylko umowna granica, gdy kończy się dominacja strachu. Nawet Ziemia nam w tym pomaga, bo cieszy się, że znów zobaczy swego kolegę Nibiru. Ludzie, którzy mają niższe częstotliwości spowodowane pesymizmem i strachem, po prostu zejdą z tego świata i już tu nie będą inkarnować, bo szanse na inkarnacje na Ziemi właśnie się kończą. Ci, co będą radośni, będą mogli zostać na Ziemi, jak długo zechcą. A Kościół albo zmieni się w prawdziwy kościół miłości, albo jego zwierzchnicy i wyznawcy pożegnają się z tą doczesnością. Nawet Kościół ma wolną wolę. Może decydować.

– Skoro ludzie są coraz bardziej świadomi i coraz mniej się boją, to czy tamte istoty nie będą jakoś walczyć o to, aby tego strachu było więcej?

– Jak to sobie wyobrażasz? Że Reptilianie najadą naszą Ziemię w statkach kosmicznych i zniszczą rasę ludzką, czy cos w tym stylu?

– No tak jakoś…

– Ale to by niczemu nie służyło. Zniszczenie rasy ludzkiej byłoby podcinaniem gałęzi, na której się siedzi. Istoty, które kierują Reptilianami nie zrobią niczego takiego. One wbrew pozorom szanują wolna wolę człowieka i skoro on sam wybierze dobro, to one nie mając pożywki wycofają się. Bo to przecież człowiek sam decyduje, czy boi się czegoś czy nie. Czy jakieś wydarzenie napawa go strachem, czy nie. Tak jak mech wypiera trawę z trawnika, tak i dobro może wyprzeć zło. Jeśli ludzie tylko tak zechcą. Nie mając pożytku na Ziemi, znajdą sobie inny świat i tam będą zarządzać strachem. Jednak zło będzie zawsze istniało, bo to tylko mniej dobra. Nie ważne jak wysoko na wykresie w dodatniej połówce układu współrzędnych będzie się odbywało tętnienie dobra, to i tak dobro będzie miało górki i dołki i właśnie te dołki w ujęciu względnym mogą być postrzegane jako zło. Oczywiście, jeśli komuś na dostrzeganiu zła będzie zależało. Jeśli więc czujesz się źle, masz doła, czy ogarnia cię smutek, to uświadom sobie, że jesteś w tej chwili dojony przez obcych, którzy sprowokowali taki stan u ciebie, a ty im na to pozwoliłeś. Zupełnie jak krowa, która domaga się dojenia, bo jej wymię chce trzasnąć od nadmiaru mleka. Pamiętaj, że masz wolną wole. Jeśli chcesz być dojony, to masz do tego prawo i nikt ci nie może tego zabronić. Tak samo jak masz prawo do radości i ty sam musisz wybrać, w którym stanie ci lepiej. Ta rzeczywistość, która Cię otacza, istnieje tylko w twojej głowie, dzięki interpretowaniu przez twój mózg bodźców dostarczanych przez twoje receptory. Tak jak możesz przyciągnąć myślą do siebie jakiś aspekt rzeczywistości i ją niejako zmaterializować, tak możesz się przestroić na inne częstotliwości i dostrzegać inne wymiary. Tylko po co? Zdecydowałeś się urodzić w tym ciele w tym wymiarze po to, aby doświadczać tej rzeczywistości czujnikami, które posiadasz. Jeśli będziesz chciał zaznać innych światów, to inkarnujesz w nich po śmierci. A skoro już tu jesteś, to zrób wszystko, aby Matka Ziemia była z ciebie zadowolona i abyś nie czuł się dojony. No, chyba że chcesz być dojony… Ale wtedy nie marudź i nie biadol, że jest ci źle, tylko napełniaj swoje wymię pesymizmem i nadstawiaj cycka do dojenia…

Po tych słowach JAM wycisnął torebkę herbaty łyżeczką w szklance i spił resztę płynu. Przeczesał palcami grzywkę na lewą stronę i wstał z fotela. Podszedł do ściany i przeszedł przez nią, zupełnie jak żołnierz poddany najnowocześniejszej technologii. No. Ale to jest JAM, moja Istota Wyższa. Ona może takie rzeczy robić. Ja na razie nie…

6 Odpowiedzi na 33. Dlaczego jest ci źle, czyli jak nie dać się wydoić Reptilianom

  • ciekawy post, kim jest JAM? JAM posiada wiedzę podobną, do Masona, którego poznałem 3 lata temu. 🙂

    Pozdrawiam

  • Łuk-asz mówi:

    A w jaki sposób rozmawiasz ze swoją istotą wyższą? Każdy tak może? Od dziecka tak potrafisz czy po latach praktyki jakichś sztuk?

    • Jarkos mówi:

      Najczęściej rozmawiam pisząc bloga. Zapisuję jakieś pytanie, a potem piszę odpowiedź. Odpowiedź daje mi JAM. Często też, gdy o czymś mówię w jakiejś dyskusji, on gada moimi ustami. Myślę, że każdy może rozmawiać ze swą Istotą Wyższą, tylko trzeba się na to otworzyć. Tzw. głos intuicji, to głos właśnie od niej. Rozmawiam z nią od kilku lat. Od czasu, gdy stałem się się bardziej otwarty na rzeczywistość i gdy zrozumiałem w pewnym stopniu zasady tej rzeczywistości…

  • Arczi mówi:

    A jak byś streścił w kilkunastu punktach zasady tej rzeczywistości? Piszesz że zrozumiałeś jakie to zasady więc zakładam że jest to bardzo proste dla otwartej osoby, dlatego proszę o proste wskazówki. Pozdrawiam serdecznie.
    p.s. A może to jest temat na osobny “krótki” artykuł 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret