Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

 

Otworzyłem oczy. Światło poranka połaskotało moje siatkówki, co oznaczało, że zaczął się nowy dzień. Od razu też do moich uszu doleciał szum pobliskiej ulicy, po której jeździły dawno już obudzone samochody. A i ludzie chodzili rześko, pomimo iż był to poniedziałkowy poranek. Świat od kilku godzin już się kręcił, podczas gdy ja spałem.

– Tylko czy aby na pewno? – JAM przebił się przez moje myśli i zaistniał.

– Co aby na pewno? – nie zrozumiałem go.

– Czy masz pewność, że świat się już kręcił, podczas gdy ty spałeś?

– No jak nie mam pewności? Przecież świat istnieje od bardzo dawna, to jak mam nie mieć pewności?

– Skąd wiesz, że świat istnieje od bardzo dawna? – pytał dalej.

– No ło matko! O co ci chodzi? – czułem się z lekka poirytowany jego pytaniami.

– Tylko pytam, po czym sądzisz, że świat istnieje od dawna?

– Ty to dzisiaj jakiś dziwny jesteś. Ledwo oczy otworzyłem, a ty już mnie torturujesz psychicznie!

– Ja cię torturuję??! ­– zdziwił się JAM. – Chcę tylko, abyś mi odpowiedział na pytania i coś sobie przemyślał.

– Co mianowicie?

– Odpowiedz najpierw, skąd masz pewność, że świat istnieje od dawna, a nie powstał dzisiaj, gdy się budziłeś?

– No bo przecież i wczoraj był, i przedwczoraj, i nawet 40 lat temu! I miliony lat temu też! – prawie wykrzyczałem te zdania.

– Ok… Spokojnie… Chcę ci tylko uzmysłowić, że obserwujesz ten świat w tym życiu od ponad 40 lat i tylko przez ten czas masz jakieś związane z nim odczucia. Nie obserwujesz go jednak ciągle, bo około 1/3 doby przesypiasz, a wtedy nie wiesz, czy twój świat istnieje. Nie wiesz, co się z nim wtedy dzieje, bo śpisz. Wtedy jesteś w innym świecie.

– No ale przecież są inni ludzie, którzy nie śpią i oni wiedzą, że ten świat istnieje.

– Tyle, że oni mają kontrolę tylko nad swoimi światami, a nie nad twoim.

– Nie rozumiem…

– Skąd wiesz, że twój świat istnieje?

– Łoj! No przecie widzę go, słyszę. Mogę go dotknąć, poczuć, powąchać.

– A gdybyś stracił te wszystkie zmysły, to skąd byś wiedział, że twój świat istnieje?

– Hmmm… – zastanowiłem się. – No…rzeczywistość, odczuwanie, zmysły, Prawo Przyciągania, opętanie

– No właśnie. Nie wiedziałbyś, że twój świat zewnętrzny istnieje. To nasze receptory dają nam informację o nim, a nasz mózg składa je w całość. Nie masz pewności, że twój świat istnieje gdziekolwiek indziej, poza twoim mózgiem. Gdybyś stracił wzrok, cześć twego świata przestałaby istnieć, ale miałbyś jego obraz w pamięci. Ludzie, którzy rodzą się niewidomi, nie mogą sobie nawet wyobrazić jak może wyglądać ich świat widzialny, gdyż ich receptory fal widzialnych nie funkcjonują. Ich mózg nie przetwarza tych informacji i nie buduje ich świata w oparciu o nie. Przed urodzeniem wybieramy konkretne ciało z jego właściwościami, aby odpowiednio interpretować otaczające wibracje. Jeśli urodzilibyśmy się kretem, nie widzielibyśmy. Gdybyśmy urodzili się rybą, nie słyszelibyśmy. I nasz świat byłby zupełnie inny. Ale i kret i ryba mają inne czujniki, które pozwalają im dobrze funkcjonować w ich świecie. Wszystko, co odczuwamy, co widzimy i słyszymy, to tylko interpretacja wibracji zewnętrznych, której dokonuje nasz mózg dzięki odpowiednim sygnałom z receptorów. Pisaliśmy już kiedyś o tym, że gdyby oko odpowiednio przestroić, to mogłoby zobaczyć dźwięki. Światło i dźwięk, to przecież te same wibracje, tylko o różnej częstotliwości. Oko jest wyczulone na jeden ich rodzaj, a ucho na inny. Gdy dotykamy stołu, odczuwamy jego twardość. Ale stół składa się z tworów zwanych atomami, które tak naprawdę są pustką. Nasze ciało też składa się z atomów. Jakim więc sposobem dotykając pustki odczuwamy materię, a nie przenikamy stołu? Otóż nasz mózg tworzy taką barierę, kiedy otrzymuje informację od receptorów dotyku i nie pozwala na wniknięcie ręki w strukturę stołu. Na tej zasadzie opiera się materialność tej rzeczywistości.

– A co z osobami, które są np. sparaliżowane i nie mają czucia w rękach? Przecież ich dłonie nie wnikają w stół, pomimo, że oni go nie czują!

– Tak. Nie czują go. Ale go widzą i tu wzrok przejął tą funkcję od zmysłu dotyku. Mózg przyzwyczaił się do takiej rzeczywistości i dlatego, gdy jakieś zmysły zanikają ich rolę w pewnym stopniu przejmują inne, albo uruchamiają się inne, potocznie zwane ponadnaturalnymi. Normalnie nasze wszystkie zmysły współdziałają i tworzą obraz naszego świata. Materialność tego świata jest zaprogramowana w naszej podświadomości.

– Czyli, gdybyśmy stracili wszystkie zmysły, to moglibyśmy przenikać ściany?

– Oczywiście. Tak się dzieje np. po naszej śmierci, kiedy wychodzimy z ciała i nasze receptory nas nie ograniczają.

– Ale gdy jesteśmy martwi, to nasze ciało nie zapada się w podłogę, czy w stół. Nasze receptory nie działają, ale ciało opiera się materii.

– Skąd wiesz?

– No przecież widziałem martwych ludzi. Ich ciała leżały spokojnie w trumnach.

– Właśnie… Ty widziałeś, że leżały, bo tak odbierałeś ich wibrację. Taki masz wpisany program, że w ten sposób martwe ciało się zachowuje. To ciało jest już bezużyteczne, bo spełniło swoją rolę i tak naprawdę ono już nie istnieje, bo nie ma w nim jego właściciela, czyli duszy. To co widzisz, to niejako projekcja holograficzna złożona z pozostałości energii żywego ciała. Dusza zmarłego, czyli jego świadomość może spokojnie przenikać ściany. Nie widzi ich wzrokiem, ale istnienie całego jej rzeczywistego świata odbiera, jako pozostałość tej wibracji, która jej świat tworzyła. Ta wibracja rozmywa się z czasem jak mgła, bo to, co ja spajało, już przestało istnieć. Nie ma już mózgu, który wysyła myśli tworzące rzeczywistość. Wibrację tworzące dany świat rozpraszają się. Tak jak dla żyjących martwe ciało rozkłada się z czasem, tak dla umarłych „żywy” świat też się rozwiewa. Niekiedy zmarli nie zdają sobie sprawy ze swej śmierci i przez pewien czas jeszcze są wśród żywych…

– Powiesz mi o tym za chwilę, ale jeszcze wróćmy do postrzegania mojej rzeczywistości. Skoro ona jest tylko moja, to dlaczego widzę innych ludzi i widzę ich życie?

– Dlatego, że dopuściłeś ich do swego świata. Pozwoliłeś im w nim zaistnieć poprzez myślenie o nich. Jeśli nie słuchałbyś radia i nie oglądał telewizji, ani nie pozyskiwał z innych źródeł żadnych wiadomości, to nie wiedziałbyś, że istnieją inne układy słoneczne, ani nie wiedziałbyś, że istnieje coś takiego jak tsunami…

– Ale…

– Poczekaj! Daj mi dokończyć ­– zjeżył się JAM i ciągnął dalej. – To, iż doświadczasz życia innych ludzi wynika z faktu, że pozwoliłeś sobie na odbieranie ich częstotliwości. Że zezwoliłeś swojemu mózgowi na dopuszczanie do niego informacji pochodzących od innych światów, stworzonych przez innych ludzi. To tak jak w necie. Profile na Facebooku w rzeczywistości nie istnieją, ale uczestnicząc w tej sieci i pozyskując nowych znajomych, zezwalamy im na informowanie nas o ich światach. Myślimy o nich i oni w pewien sposób oddziaływają na nasz świat. Internet ma się tak do świata rzeczywistego, jak świat rzeczywisty do przestrzeni, w której ja się znajduję…

– „Trzynaste piętro”… Oglądałem ten film…

– Coś w tym stylu. Tak jak świat w Internecie nie istnieje w twojej rzeczywistości, tak twoja rzeczywistość nie istnieje w moim wymiarze. Ona istnieje tylko dzięki twojemu mózgowi, który ją stworzył tylko po to, aby doświadczać pozytywnych emocji. Tak jak ty stawiasz sobie pasjansa w necie, tak ja bawię się twoją rzeczywistością. Tylko, że ty się złościsz, gdy on ci nie wyjdzie, a ja podsuwam ci nowe możliwości, gdy poprzednie zawodzą. Jeśli zdajesz sobie sprawę z tego, że tak naprawdę to jesteś moim „Awatarem”, chociaż nie dokładnie tak, jak na tym filmie, ale na podobnych zasadach, to łatwiej ci jest znieść niepowodzenia i wszystkie przeciwności, które nas dotykają.

– Kurcze… Coraz więcej mi mówisz o naszych relacjach, a ja coraz bardziej je rozumiem. Czy nie możesz mi od razu wyjawić wszystkiego?

– Nie. Jest to zbyteczne i niewskazane. Nie jest twoja rolą dowiedzenie się wszystkiego podczas pobytu na Ziemi, ale przeżycie twego czasu w jak największej szczęśliwości. Zdecydowałem się jednak na ujawnienie ci pewnych faktów, bo poszliśmy taką drogą, gdzie wiedza o nich jest ci konieczna. Z resztą. Wiedza o naszych relacjach jest ci dostępna od zawsze, tylko nie w jednym kawałku. „Awatar” pokazuje nasze relacje, ale nie do końca. „Trzynaste piętro” mówi o nas, ale nie do końca. „Gwiezdne wojny” opowiadają o naszych światach, ale też nie całkowicie. Nawet „Przygody Koziołka Matołka” są dla ciebie wskazówką, co masz robić w swoim życiu. Cała twoja rzeczywistość jest przepełniona wskazówkami i podpowiedziami, a ty masz je odnaleźć i odpowiednio zinterpretować. Nie tylko ty. Światy wszystkich istot ludzkich są takimi informacjami przepełnione i one mają za zadanie je odczytać. Mnóstwo jest informacji zbędnych, lub świadomie wprowadzających w błąd, ale każdy człowiek powinien umieć odsiewać ziarno od plew, bo każdy ma wolną wolę i każdy sam decyduje o swoim życiu. Jeśli ktoś przyswoi sobie informację, że zbliża się sezon zachorowań na grypę i przejmie się nią, to pozyska zbędną informację, która spowoduje u niego spowolnienie podążania ku szczęściu. Ja tylko podsyłam ci okazje, a ty je wykorzystasz, albo i nie. Ty sam decydujesz, co przyciągniesz do swojej rzeczywistości. Gdybym ja miał decydować o wszystkim, to nie byłoby dla mnie zabawy, a przecież wszystko jest dla radości!

– Ty się bawisz, a ja tu przejmuję się życiem. Przejmuję się tym, że nie mam pracy, że nie mam pieniędzy, że obrazy się nie sprzedają, że nie mam mieszkania, że nie…

– A przestańże zmindzić człowieku! Weź się opanuj, bo miałczysz teraz jak kobieta, którą odszedł facet, bo ciągle narzekała! Przecież wiesz, że to o czym myślisz, to przyciągasz do siebie. Tak działa Prawo Przyciągania. Myślisz o bogactwie przyciągasz bogactwo…

– No przecie myślę o bogactwie, a jeszcze go nie mam.

– A jak ma ono się u ciebie zamanifestować, jak ty myślisz co prawda o bogactwie, ale o tym, że go jeszcze nie masz, czyli myślisz tak naprawdę o braku bogactwa. O czym myślisz, to dostajesz. Cierpliwość i wiara w realizacje twoich marzeń pozwoli na ich zmaterializowanie. Nie ma innej opcji. Myśl o tym, czego chcesz i myśl tak, jakbyś już to miał.

– Zacząłeś wcześniej mówić o zmarłych, że ich odczuwanie świata rzeczywistego z czasem zanika. Dlaczego niektóre dusze wchodzą w inne ciała i dochodzi do opętania?

– Twoja dusza, która siedzi w twoim ciele, jest częścią mnie. Ty masz tego świadomość i wiesz, że twoja rzeczywistość jest tak naprawdę nierzeczywista. Wiesz, o co chodzi. Znasz swoja rolę, jaką masz odegrać w swojej rzeczywistości i po co ją stworzyłeś. Jednak istnieją ludzie, dla których świat „materialny” jest jedynym i niepodważalnym światem, którzy uważają, że nie istnieje życie po śmierci i że ona kończy wszystko. Ci ludzie nie mają pojęcia o istnieniu ich Istot Wyższych i o istnieniu innych wymiarów. Jest to jak najbardziej zamierzone, bo tak postanowili przed ich urodzeniem, że ich Istota Wyższa w tym życiu nie będzie w żaden sposób ingerować, ani pomagać. Tacy ludzie po śmierci nie wiedzą, co się stało i wyjście ich ze swojego ciała jest przeżyciem frustrującym. Nie rozumieją tego stanu, bo zaraz po śmierci dusza jest jeszcze „przesiąknięta” swoją rzeczywistością. Odczuwa ona tak wielki dyskomfort, że wchodzi w „przypadkowe”, najbliższe ciało i usadawia się obok tej właściwej duszy i przejmuje kontrolę nad ciałem. Zwykle dochodzi do opętań dzieci, jako posiadaczy słabszych dusz, których zachowanie radykalnie się zmienia, gdyż „nowa” dusza nie wie do końca, co się dzieje. Niby jest w ciele, ale to nie jest jej ciało, a ona nie rozumie dlaczego. Dlatego człowiek „opętany” zdolny jest zmieniać swój glos i wyginać w różne pozy swoje ciało. Wszystko to wynika z niedopasowania duszy i jej frustracji zaistniałą sytuacją. Wtedy zazwyczaj wzywa się egzorcystę, który próbuje wypędzić tego „złego ducha”. Egzorcysta posługując się krzyżem z Chrystusem w jego imieniu usiłuje pozbyć się tej duszy. I tu następuje pewien problem. Dusza, która za życia była praktykująca i chodziła do kościoła, niejako ma obeznanie z życiem innym niż rzeczywiste i taka dusza po śmierci nie wchodzi w inne ciało, bo przynajmniej mgliście zdaje sobie sprawę, co się stało. Opętania dopuszczają się tylko dusze nieświadome życia pozagrobowego. Na nie krzyżyk nie działa, bo jest dla nich takim samym badziewiem, jak kamyk polny.

– Dlaczego więc dochodzi do „uzdrowień” i opętanie mija?

– Niektóre dusze nie są bardzo zatwardziałe w swych przekonaniach i sam akt egzorcyzmu uświadamia im, że cos z nimi jest nie hallo. Same się wycofują, ale bynajmniej nie dzięki krzyżowi, bo on na nie nie działa. Gdyby Chrystus miał jakakolwiek uniwersalną moc, to na dźwięk jego imienia dusza wychodziłaby z nie swojego ciała, a i wszyscy żywi żyliby radośnie. Tylko, że Chrystus działa tylko na tych, którzy w to działanie wierzą. Tak samo jak kamyk z rzeki zdolny jest uzdrowić tylko tych, którzy w to uzdrowienie wierzą. Bo to nie Chrystus pomaga, to nie kamyk leczy, ale tylko i wyłącznie nasza wiara w zaistnienie cudu.

– Dziękuję Panu za rozmowę, a ja przypomnę Państwu, że naszym gościem był JAM, czyli Istota Wyższa Jarosława Koseli. – zakończyłem bardzo nietypowo naszą rozmowę, bo już mnie palce zabolały od stukania w rzeczywiste klawisze laptoka.

– Ale ty to głupi jesteś… – JAM spojrzał na mnie z rozbawieniem i przeszedł przez ścianę do sąsiadki. Chciałem pójść za nim, ale rzeczywistość mi nie pozwoliła.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret