Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

– Siemka Ziomal! – JAM klepną mnie w ramie i przysiadł przy mnie na łóżku.

– No, ale żeś mnie, kurde mol, wystraszył! – ledwo mogłem złapać oddech. – I po co takie numery robisz?? Przecie bym zeszedł na zawał z tego świata!

– Oj tam, oj tam. Nie zejdziesz. Jeszcze nie jest twój czas – zapewnił.

– Miałem Cię o coś innego dzisiaj spytać, ale skoro o tym zaczęliśmy, to powiedz mi jak to jest ze śmiercią? W książce mówiłeś, że człowiek umiera wtedy, kiedy chce, a teraz mówisz, że nie nadszedł jeszcze mój czas. Ale to nie o to chodzi, że ja jeszcze nie chcę umrzeć? – zagaiłem rozmowę.

– Człowiek rodzi się, między innymi na Ziemi, aby zbierać doświadczenia i gromadzić pozytywne wibracje. Z biegiem lat zapomina o swoim celu i pochłaniają go całkiem inne sprawy. Szczególnie ludzie lubią się zatracać w zdobywaniu pieniędzy. Uważają to za podstawę ich obecności na świecie i główny motyw ich działania. Jeśli je mają, to życie ich układa się w miarę dobrze, choć nie zawsze. Jeśli odczuwają ich brak, to wpadają we frustrację, zaczynają pogoń za nimi na złamanie karku. Nie mogą wyjść ze swojej biedy, bo ciągle o niej myślą. Tworzy się zamknięte koło, bo człowiek to ma, o czym myśli. Coraz gorzej im się żyje, martwią się, popadają w choroby i niekiedy załamują. Dopada ich depresja i nie widząc dla siebie wyjścia, wykonują na sobie twardy reset w postaci samobójstwa. Inni, kiedy drąży ich np. rak, który ludzie obwołali chorobą nieuleczalną, załamują się również i w bólach myślą o śmierci. A ta zgodnie z ich wolą przychodzi. I znów reset. Śmierć następuje wskutek naszych myśli o niej. Tak jak wszystko w życiu. Czy to wypadek samochodowy, czy utopienie pod lodem, czy katastrofa lotnicza, wszystko dzieje się dlatego, że ktoś kiedyś o tym pomyślał. To tak w skrócie o tej stronie.  W innym przypadku, gdy człowiek żyje radośnie, cieszy się swoim życiem i jest mu naprawdę dobrze, dochodzi w pewnym momencie do wniosku, że przeżył wspaniale życie i może już je śmiało zakończyć, bo czuje, iż wszystko wykonał. Umiera wtedy spokojny i z uśmiechem na ustach wychodzi ze swej cielesnej powłoki. Potem może znów inkarnować w innym ciele i to obojętnie, w jakim czasie. Może tak samo w przyszłości, jak i w przeszłości. A także na całkiem innych planetach, na innych atomach, w innych wymiarach. To już jest indywidualny wybór każdego bytu astralnego.Wszystko w swoim czasie

­– A co ze śmiercią dzieci, które jeszcze nie mają pełnej świadomości, które nie zdążyły nic zrobić i niczego poznać na Ziemi? Powiedziałeś, że przyciągamy śmierć własną myślą, to jak to się dzieje u dzieci i dlaczego umierają noworodki?

– Do około ósmego roku życia, dzieci zachowują świadomość poprzednich wcieleń. Oczywiście najsilniejsza jest ona po narodzinach, choć zwykle dusza rodząc się w nowym ciele, jest zdezorientowana Z biegiem czasu słabnie, gdyż dzieciaki pochłaniają inne wrażenia. Jeśli potrafią już same generować myśli i je rozumieją, to nawet w wieku trzech lat mogą pomyśleć o śmierci. Jednak tu też działa inny czynnik. Niekiedy dzieci rodzą się tylko po to, aby rodzicom i innym ludziom swoją wczesną śmiercią dać możliwość nowego doświadczenia i sposobność do przezwyciężenia traumy. Nic nie dzieje się przypadkiem, a wszystko dla naszego dobra. To nie jest tak, że tym dzieciom stała się krzywda, bo zginęły. To nie jest wina opiekunów, że nagle coś takiego się dzieje, że wbrew wszelkiej logice tracą na chwilę dziecko z oczu, a ono zaraz jest martwe. Tak musiało się stać, aby właśnie ci opiekunowie mogli mieć możliwość poradzenia sobie z tą niecodzienną sytuacją. Aby mogli wypracować swoje pozytywne wibrację. Nie chodzi tu o jakąś karę za grzechy, czy inne tego typu sprawy. Każdy byt astralny wchodzi w ciało ludzkie, zwierzęce, roślinne, czy inne po to, aby pozyskiwać pozytywne wibracje, aby móc w przyszłości przejść do wyższego wymiaru. Dusza dziecka po śmierci też może się wcielić w inne ciało, ale zwykle jest to byt, który już może przenieść się wyżej i niejako na odchodne, robi jeszcze taką przysługę Ziemianom. To, że śmierć bliskiej osoby powoduje żal i ogromne ilości cierpienia, czyli bardzo niskie wibracje, jest kwestią środowiska, w którym żyjemy i wychowania w nim. Jeśli tak będziemy patrzeć na nasze życie, jak ja mówię, to będzie wszystkim o wiele łatwiej. I nie jest prawdą, że to, co dobre dla wszystkich, dobre też jest dla jednostki. Ludzie dobrowolnie poddają się schematom, które ich tłamszą przez całe życie – JAM spojrzał na czerwone cyfry elektronicznego zegara stojącego na telewizorze.  – Dzisiaj już nie pogadamy o tym, bo chciałbym jeszcze obejrzeć film na YouTubie o jakichś ufokach, a tu już po dwudziestej. Pogadamy może o tym jutro. Ok?

– Niech się tak stanie! – przybiłem JAMowi piatkę. – To jutro o tym mi opowiesz. Jutro też jest dzień, chyba że coś innego nam przeszkodzi.

– Spoko! Damy radę. ­– JAM zszedł z łóżka i poszedł w stronę kuchni.

– Kolację zrobisz? – zapytałem retorycznie, bo przecież on był mną, a ja nim, a i tak w tej rzeczywistości wykonywanie wszelkiej roboty należało do mnie. Następnym razem ta druga część mnie wcieli się w jakieś ciało, a ja sobie będę tylko myślą w jego głowie. To jest dopiero życie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret