Koko Euro spoko, czyli nie święci garnki lepiąPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Niedzielne południe. Początek maja. Ciepło, choć pochmurnie. Właśnie kończę drugą kawę. JAM siedzi na balkonie i obserwuje przetaczające się po niebie chmury, zza których co jakiś czas wygląda słońce, jakby chciało sprawdzić, czy u nas wszystko w porządku. A u nas było coraz bardziej w porządku. Z dnia na dzień coraz bardziej.

– No co cię tam gryzie? – odezwał się do mnie JAM. – O co chcesz zapytać?

– O nic – odparłem zdziwiony i wysączyłem resztkę kawy ze szklanki. – A dlaczego pytasz?Pozostałość

– No cóż. Skasowałeś poprzedni wątek i poniższe słowa są już wyrwane z kontekstu. Rozumiem, że oddzielasz ziarno od plew, a do tego trzeba dojrzeć. (…) Jednak nie ma dziwne. Nasze myśli nas kształtują… To my sami tworzymy cuda dzięki naszej wierze w nie. Jeśli wierzymy, że wyzdrowiejemy z raka, to tak się stanie. Jeśli wierzymy, że jakiś święty pomoże nam w wyzdrowieniu, to tak się stanie. Jeśli sami w to nie uwierzymy, to żadna siła we Wszechświecie nie sprawi za nas tego. Nasze życie jest w naszych rękach i tylko w naszych. Jeśli myślimy o zdrowiu, to je dostaniemy. Jeśli myślimy o chorobie, to ona nam się pojawi. Tak działa Prawo Przyciągania, bo to nasze myśli kształtują naszą rzeczywistość. Żaden święty nam w niczym nie pomoże, jeśli sami w tą pomoc nie uwierzymy. Świętość działa podobnie, jak wiara w talizman, w zdrową wodę, w guzik kominiarza. Jeden człowiek może pomóc drugiemu roztaczając wokół siebie odpowiednie wibracje. To jak z dwoma identycznymi kamertonami. Gdy uderzymy w jeden, drugi obok też zacznie drgać. Nie zadrga, jeśli będzie miał inną częstotliwość. Nie święci garnki lepią, ale zwykli ludzie. Cała świętość jest w nas, a nie gdzie indziej. My jesteśmy Bogiem i najwyższą świętością i tak, jak sami się nagradzamy, tak i sami się karzemy. Nikt inny nie ma mocy tego na naszych osobach zrobić. O czym myślimy, to projektujemy w swoją rzeczywistość. Inni mogą wpływać na nasz świat tylko zmieniając nasze myślenie. To najłatwiej zrobić przez strach. Jeśli będziemy bać się przyszłości, to zrobimy wszystko, aby przestać się bać. A to już jest czyste niewolnictwo. Każdy ma takie życie, jakie ma myśli. Każdy ma taką piosenkę na mistrzostwa, jaką ma reprezentację. Ale i to nie jest przesądzone, bo przyszłość staje się teraz.

– Czyli „Koko Euro spoko” może być jeszcze hymnem narodowym? ­– zdziwiłem się.

– Wszystko zależy od naszej reprezentacji. Jeśli wygrają, to ta piosenka stanie się synonimem sukcesu. Jeśli odpadną, to będzie jej wina. Na dwoje babka wróżyła. Dużo osób jest zniesmaczonych, że taka piosenka wygrała plebiscyt. Mówi się, że to wsiowa piosenka i przyniesie hańbę polskiej piłce. Ale i tu działa zasada kamertonu. Drgają struny o podobnych wibracjach. To, o czym myślimy, to przyciągamy. Takich mamy znajomych, jakie mamy myśli. Takie piosenki na nas oddziałują, jacy jesteśmy w środku. Uderzamy w stół, a norzyce się odzywają. Bez względu na poziom tej piosenki, który jest pojęciem względnym, nućmy ją sobie i skupmy się na wierze w naszą reprezentację. Jeśli cała Polska w nią uwierzy i zwizualizuje sobie podium dla naszej reprezentacji, to tak się stanie. Nie stanie się tak, gdy Polaków podzieli piosenka, bo do czego, ale do podziałów to my jesteśmy pierwsi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret