Wór obfitości, czyli szczęście na siłęPrawo Przyciągania w praktyce wg Jarkosa
Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

Zaczyna się już wiosna i na szczęście moje wcześniejsze przewidywania nie sprawdziły się. Taki ze mnie prorok. Co prawda są jeszcze rano przymrozki, ale w dzień temperatura dochodzi nawet do 10 stopni. Znaczy, że wiosna tuż tuż! A i człowiekowi tak jakoś bardziej żyć się chce, gdy widzi więcej słońca.

– O! Jarenia zaczął pisać nowy wpis – JAM odezwał się w mojej głowie. – Czyżbyś poczuł wenę?

– Siemka Ziomal! – przywitałem się z moim Wyższym Ja. ­– Dawno już nie pisałem, ale rzeczywiście nie czułem potrzeby i tematu. A dzisiaj od rana on mi się pojawił i czym prędzej siadłem do pisania. Z tym moim pisaniem jest trochę inaczej niż z malowaniem. Gdy siadam do płótna, obrazy jakby same się malowały. Ja tylko macham pędzlem. Kiedy piszę, jest trochę trudniej…

– Nie ma dziwne. Malujesz już jakieś 30 (!) lat. Tyle czasu już minęło, gdy popełniłeś pierwszy olej. Piszesz od niedawna i nasza komunikacja jest odrobinę tylko gorsza od tej, gdy malujemy. Ale i tu dojdziemy do perfekcji. O czym wiec dzisiaj będziemy rozprawiać?

– Chcę cię zapytać, dlaczego, gdy chcę kogoś uszczęśliwić, to ta osoba broni się przed tym i, pomimo że jest nieszczęśliwa, nie chce mnie posłuchać?

– Każdy z nas ma swój świat i każdy ma inne przeżycia i inne potrzeby. Niekoniecznie to, co jest dobre dla ciebie, jest dobre i dla innych. Nie zawsze twoje wyobrażenie szczęścia jest zgodne z wyobrażeniem innych. Niektórzy, aby być szczęśliwi, potrzebują ekstremalnych doznań. Na przykład lubią wspinać się po niedostępnych górach, lub kąpać w przeręblu. Dla niektórych takie zachowanie wydaje się chore i niebezpieczne. Jednak nie dla tych, którzy to z pasją robią. Ludzie wychowani w danym systemie społecznym nasiąkają jego zasadami, które wydają im się właściwe i jedynie słuszne. Żaden system nie jest idealny dla wszystkich. Żaden nie jest nawet idealny dla większości. Każdy człowiek jest indywidualistą i każdy ma prawo lubić coś innego. To po to jest na świecie tyle różnorodności, aby każdy mógł coś dla siebie znaleźć. Nasza rzeczywistość to taki szwedzki stół, gdzie każdy znajdzie coś odpowiedniego i nikomu niczego nie zabraknie. Jeśli oczywiście ktoś chce coś znaleźć. Jednak niektóre systemy propagują ideę lepszej populacji, czyli wpajają ludziom wyższość jednych nad drugimi. Faszyzm, rasizm i tym podobne. Nawet religie mówią, że jeśli wierzysz w Boga, to jesteś lepszym człowiekiem. Jeśli jeszcze wierzysz w odpowiedniego Boga, jedynie słusznego, to już jest super. Jest to ewidentna bzdurą, gdyż nie ma ludzi gorszych. Wszyscy urodzili się, aby szukać własnej drogi do szczęścia i podnosić swoje wibracje. Nikt nie rodzi się dla kogoś, a tylko dla samego siebie. Nikt też za nas życia nie przeżyje. Owszem, można swoje życie poświęcić dla kogoś, pod warunkiem, że się będzie czerpało z tego poświęcenia przyjemność, a nie odczuwało ograniczenie. Bo najważniejsze jest własne odczuwanie przyjemności, ale w taki sposób, aby nikogo nie skrzywdzić. Jeśli my będziemy radośni i pełni uśmiechu bez względu na sytuację, to i cały nasz świat taki będzie. Jeśli będziemy się nakręcać swoimi niepowodzeniami i je rozpamiętywać, to nasze życie nie zmieni się na lepsze. Człowiek jest taki, jak jego myśli. Mamy to, co przyciągamy do siebie. Przyciągamy zaś to, o czym myślimy. Czy czegoś chcemy, czy nie, jeśli skupiamy się na czymś wystarczająco intensywnie, to to się nam objawia w naszym życiu. Podobne przyciąga podobne. Tak stanowi Prawo Przyciągania i to jest największy sekret istnienia w naszym Wszechświecie. Każdy człowiek wie najlepiej, co jest dla niego dobre. Mówią mu o tym jego uczucia. Jeśli jakaś sprawa jest dla niego zła, to na samą myśl o niej poczuje pewien niesmak. Jeśli dobra, to zadowolenie. I każdy powinien wybrać dla siebie opcję najlepszą. Taką, którą w danej chwili uważa za najsłuszniejszą. Jeśli ty nakłaniasz usilnie kogoś do stosowania rozwiązań, które potencjalnie mogą mu pomóc, ale ta osoba tego nie czuje, to jedynie możesz ją zrazić do siebie. Odniesiesz skutek zupełnie odwrotny do zamierzonego. Nie możesz podawać nikomu gotowych recept i wymagać zastosowania. Niekiedy na ból głowy nie pomagają żadne środki przeciwbólowe, ale może pomóc zwykły batonik. Nie to, co jest dobre dla wszystkich, jest dobre dla jednostki. Nasz organizm wie doskonale, co mu może pomóc na wszelkie dolegliwości i on nam o tym mówi. Komunikuje się z nami przez nasze odczucia i podsyła nam sytuacje, z których skorzystamy lub nie. Każdy musi dojrzeć do danej decyzji i każdy sam ponosi odpowiedzialność za swoje życie. Nikt za nikogo nie może zmaterializować jego rzeczywistości. Jeśli ktoś myśli o biedzie, nie przyciągnie bogactwa do siebie tak, jak złe drzewo nie może wydać dobrego owocu. Ty możesz ludziom tylko zasugerować pewne rozwiązanie i pokazać drogę. Najlepiej, gdybyś pokazywał na własnym przykładzie. Jeśli ty będziesz odnosił sukcesy, to nie będziesz musiał nikogo do siebie przekonywać. Inni też zechcą być tacy, jak ty. Oczywiście nie wszyscy, ale może kilka osób. Niektórzy mają silna wiarę w siebie i wystarczą im tylko twoje słowa, które mogą sprawić, że posłuchają cię. Inni potrzebują dowodów. Nie rób niczego na siłę, ale traktuj życie jak zabawę. Jeśli tak podejdziesz do niego, to i tobie i twojemu otoczeniu będzie o wiele łatwiej się żyło, bo nie będziesz na nikogo wywoływał presji. Kto będzie chciał, to przyłączy się do zabawy. Ktoś inny będzie robił coś innego. Jeden idzie do kościoła, aby posłuchać kazania, a inny na mszy wycisza się i nie istnieje dla niego nic poza jego pozytywnymi myślami. Każdy ma prawo tak żyć, jak chce. Ludzie nie powinny segregować innych ze względu na ich kolor skóry, wyznanie, płeć i tego typu sprawy. Każdy niech robi to, co mu sprawia radość, a inni niech tą radość asymilują i powielają w swoim życiu. Nikt nie jest lepszy, czy gorszy w odczuciu Najwyższej Możliwej Wibracji, bo każdy ma jakiś tam wkład w jej umacnianiu. Dla Niej nie jest ważne, czy ktoś jest papieżem, czy bezdomnym. Ważne jest ile ma w sobie radości. Każdy ma prawo cieszyć się z czegoś innego i należy to uszanować. Jeśli choć jedna osoba na świecie będzie chciała korzystać z twoich rad, to będzie wam razem o wiele łatwiej się żyło. Jeśli znajdzie się kolejna, to wasza wspólna radość bardzo szybko rozprzestrzeni się po świecie. Ty też nie masz wyłączności na dobre rady, ale może komuś one się spodobają. Jednak nic na siłę. Jeśli coś robisz siłowo, to napotkasz opór. Każdy ma wolną wolę i może żyć bez ograniczeń. Każdy ma prawo żyć tak jak chce. A jak sądzisz, dlaczego twoje malarstwo jest tak różnorodne? Dlaczego nie można cię trwale zaszufladkować?

– No nie wiem – JAM swym pytaniem wyrwał mnie z zamyślenia. – Maluję to, co w danej chwili chce mi się malować. Maluję to, co najbardziej mi rezonuje. Patrzę na jakieś zdjęcie i od razu wiem, czy to jest to. I zawsze obraz zmieniam tak, aby mi odpowiadał.

– No tak. W twoim malowaniu każdy znajdzie choć jeden obraz, który mu się spodoba. U ciebie nie można przewidzieć, co namalujesz następnego i w jakim stylu to będzie. Ale dzięki temu wzbudzasz ciekawość, a co za tym idzie, coraz więcej osób chce wiedzieć, co masz do powiedzenia. Jeśli im spasuje, to mogą wcielić to w swoje życie. Jeśli nie, to poczekają, aż znajdą coś dla siebie. Ty po prostu rób to, co robisz najlepiej i co sprawia ci przyjemność. Profity same napłyną. Twoja radość jest dla ciebie największym profitem.

– Nie pogardziłbym też innymi… – wtrąciłem.

– Spoko, spoko! Wór obfitości już się nad tobą rozwiązał.

– Chcesz kawę?

– Tak.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret