Mój YouTube
Pierwszy wpis na blogu
Prawo Przyciągania, the secret

– Wrrrrrrrrr! ­ – chodziłem po mieszkaniu z kąta w kąt i warczałem.

– A cóż ci się dzieje? ­– zapytał JAM siedząc na komodzie i machając nogami. Obserwował mnie od pewnego czasu i jednocześnie zajadał świeże wiśnie. Nie wiem skąd je miał, bo przecież była późna zima. Wypluwał pestki, ale te, nim osiągnęły podłogę, znikały.

– Nie pytaj, bo dawno się tak nie czułem. Uczucie paskudne jak diabli!

– Żołądek? Kleju się nawąchałeś? – żartował. Doskonale wiedział, o co mi chodzi.

– Nieeee! – krzyknąłem wściekle. ­– Przecież wiesz, co się stało, a głupio się pytasz!

– Dla mnie nic się nie stało. To tylko ty wyolbrzymiasz sytuację. Teraz wyartykułuj, co cię boli. – zszedł z komody i usiadł na wersalce. Nadal jadł wiśnie i wypluwał pestki. Przestałem chodzić. Usiłowałem zebrać myśli.

– Nooo… boooo…

– Mówisz, czy stękasz? – niecierpliwił się JAM.

– Chodzi o to, że odkryłem, iż bliska mi osoba oszukuje mnie.

– I co w związku z powyższym?

– No jak co? Nie lubię być oszukiwany. Nikt nie lubi.

­– Pewny jesteś tego? Dlaczego uważasz, że ta osoba cię oszukała?

– Nie chce o tym mówić. Przyjmijmy, że co nieco wiem.

– Ok… A teraz ja cię o coś zapytam, bo widzę, że to strasznie przeżywasz – zrobił poważną minę i zaniechał jedzenia wiśni. – A czy ty jesteś całkowicie wobec niej w porządku?

– O co ci chodzi? – zdziwiłem się pytaniem.

– Czy ty nie masz sobie nic do zarzucenia. Czy ty jej nigdy nie oszukałeś?

Spuściłem głowę i usiadłem obok JAMa na wersalce. Czułem się niesłychanie podle i bardzo mnie to bolało. Nie przypuszczałem, że myśli mogą tak boleć.

– Tak… – wyszeptałem. – Oszukałem. Zdarzyło się…

– Ok. Nie pytam o szczegóły, bo doskonale je znam. Więc dlaczego złościsz się, że zostałeś oszukany, skoro i ty tak samo postępowałeś?

– Wiesz… – głos mi drżał. – Najgorsze jest to, że teraz wiem, jak ta osoba by się czuła, gdyby dowiedziała się o moich kłamstwach. I jest mi strasznie przykro, że postępowałem tak bezmyślnie…Marzenia rozniecane

– Powiem ci, dlaczego ludzie oszukują swych bliźnich. To działa ich osobiste ego, które za wszelką cenę, chce przede wszystkim sobie zrobić dobrze, jeśli widzi tylko ku temu okazję. Wszelkie kłamstwa rodzą się z niskich pobudek i z braku wiary w siebie. Tak samo ty, jak i ta osoba właśnie z takich pobudek działaliście. Myśleliście tylko o własnych korzyściach, bo wtedy wasze ego wzięło górę. Nie może być przyjaźni opartej na oszustwie. Żaden solidny związek nie powstanie na fundamentach zbudowanych z kłamstwa. Po jakimś czasie musi runąć.

– Teraz to wiem i boleśnie to odczuwam. Od kilku dni meczę się z tym.

– A co cię bardziej dręczy? Twoje, czy tej osoby oszustwa?

– Hmmm… Moje ego wariuje, że ktoś śmiał je oszukać. Taki przywilej był do tej pory zarezerwowany tylko dla niego. Ale większe cierpienie sprawia świadomość, która jest ponad ego, że ja też oszukiwałem.

– I co teraz zrobisz?

– Już zrobiłem.

– Rozstałeś się?

– Głupotą by było takie posunięcie. Nie po to doświadczam tego stanu, aby go zmarnować. Musze zacząć od nowego punktu i zobaczyć, jak sobie z tym poradzę. Ale tu też jest rola dla drugiej osoby. Bez niej to się nie powiedzie.

– Słusznie – JAM znów wypluwał pestki. – Jeśli jakiś problem trafi się mądrym ludziom, to poradzą sobie z jego rozwiązaniem dość szybko. Jeśli trafi na głupców… to szkoda gadać. Ok. Widzę, że jeszcze nie ochłonąłeś, więc skończymy pisanie. Pamiętaj, że podobne przyciąga podobne. Skoro jedna osoba oszukuje, to i niebawem druga też zacznie. Po prostu atmosfera nasiąka takimi wibracjami. Jeśli oczekujesz lojalności od innych, to najpierw sam bądź lojalny. Jeśli oczekujesz radości od innych, to najpierw sam zasiej radość. Nie ma innego sposobu. Swój świat trzeba zacząć zmieniać od siebie. Bo przecież twoje myśli go tworzą. Twoi przyjaciele są twoim lustrzanym odbiciem. Ich wady są twoimi wadami. Podobnie z zaletami. Jeśli nie chcesz czuć się zawiedziony, to sam odpowiednio postępuj. Każdy kij ma dwa końce i kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Jeśli twoja znajomość zakończy się, to znaczy, że zakończyła się jej rola w twoim życiu. Jeśli nie, to coś jeszcze musi się wydarzyć. Wszystko się kiedyś kończy, jeśli spełni to, do czego się pojawiło. Nie ma co rozpaczać. Taka jest kolej rzeczy. Jeśli coś znika, to niebawem pojawi się coś innego. „Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój”… Ważne, aby z tego wyciągnąć odpowiednie wnioski.

– Dzięki JAMie – westchnąłem. Wziąłem od niego wiśnię i splunąłem pestką na podłogę. W przeciwieństwie do jego pestek, moja potoczyła się po podłodze i utknęła pod szafką telewizyjną. Nie ma dziwne. JAM jest myślą moją i to co robi, jest niematerialne. Ja jestem rzeczywisty i muszę borykać się z tą rzeczywistością, która tak naprawdę, tylko ode mnie zależy. Wiem, że nie ma przypadków, a wszystko przydarza się dla naszego dobra w odpowiedniej chwili. Od nas zależy, co z tym zrobimy, bo mamy wszak wolna wolę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wnuczka Emilka
*
Stock Photos from 123RF
Prawo Przyciągania
Prawo Przyciągania, the secret, galeria
Jarkos, YouTube
Jarkos, YouTube
"Pocztówki Myślowe"
"Prawo Przyciągania w praktyce"
"Pińczów w 3D"
"Pińczowskie Artały"
"Jarkos Foto Art"
ebook JAMCITO
Pińczowskie Artały
Prawo Przyciągania, the secret